Referendum strajkowe w sieci handlowej Stokrotka

Związkowcy ze sklepów Stokrotka walczą o więcej etatów i wyższe o 800 zł brutto wynagrodzenia oraz podwyższenia miesięcznej premii za obecność o 200 zł. W sieci Stokrotka trwa referendum strajkowe – podały 3 grudnia br. portale money.pl i Business Insider.

– Referendum jest wynikiem braku porozumienia z zarządem w procedurze sporu zbiorowego. Na etapie rokowań i mediacji ze strony pracodawcy nie padła żadna propozycja – poinformowała 3 grudnia br. Alicja Symbor, przewodnicząca “Solidarności” w Stokrotce, cytowana przez Business Insider.

W 2024 r. Stokrotka prowadziła w kraju 981 placówek. Sieć – o swojskiej nazwie Stokrotka, powstała w 1994 r. w Lublinie. Jej właścicielem jest holding Emperia, należący od 2018 r. do litewskiej grupy Maxima.

Związkowcy z “Solidarności” zbierali w tym roku podpisy pod petycją skierowaną do Zarządu Stokrotki. Domagali się w niej poprawy warunków pracy i płacy podkreślając, że są “ludźmi, nie maszynami”. Alicja Symbor powiedziała, że mediana wynagrodzeń pracowników sklepów nieznacznie przekracza minimalne wynagrodzenie. Obecnie najniższa krajowa wynosi w Polsce 4666 zł brutto.

– Nie zgadzamy się na eksploatowanie nas – Pracowników – do granic wytrzymałości, kosztem naszego zdrowia. Nie zgadzamy się na wydłużanie pracy do późnych godzin nocnych. Liczba sklepów rośnie, a obsada maleje. Przybywa obowiązków, wydłużane są godziny pracy, jednocześnie obcinane są etaty – napisali związkowcy, dodając, że część załogi to osoby niepełnosprawne.

W petycji czytamy też, że wynagrodzenia pracowników Stokrotki są nieadekwatne do wysiłku, a pracownik z wieloletnim doświadczeniem zarabia tyle samo co zatrudniony na umowie próbnej.

– Niemożliwością staje się wyjście z pracy wedle grafiku. Pracę, którą kiedyś wykonywały trzy osoby, teraz wykonuje jedna. Pracujemy ponad siły, tracimy zdrowie. Wszechobecna inwigilacja nie pomaga w pracy – zauważają związkowcy.

Referendum strajkowe, prowadzone online, rozpoczęło się 1 grudnia i potrwa do 31 maja 2026 r. Najważniejszy postulat to zwiększenie obsady o co najmniej dwa etaty w każdym sklepie. Związkowcy wskazują, że bywają placówki, gdzie na dwie zmiany przypada zaledwie siedem osób, razem z kadrą kierowniczą. Liderka “S” w tej sieci argumentuje, że przy takiej liczbie etatów nie da się “spiąć grafiku, a jednak wymaga się od kierowników, żeby sklep funkcjonował”.

Stokrotka zatrudnia 11 tysięcy pracowników.

[dkpdf-button]
Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej