Przez Warszawę idzie wielka manifestacja „Solidarności”

„Solidarność” protestuje w stolicy przeciwko unijnej polityce Zielonego Ładu, likwidacji miejsc pracy, osłabianiu praw pracowniczych i brakowi dialogu społecznego.

W środę 20 maja br. w samo południe na Placu Zamkowym w Warszawie stawiły się rzesze związkowców i ci, którzy popierają solidarnościowe negatywne stanowisko wobec polityki klimatycznej Komisji Europejskiej, m.in. Stowarzyszenie Marsz Niepodległości, Kluby Gazety Polskiej,  Młodzież Wszechpolska, Samoobrona, WZZ Sierpień 80.

Z Placu Zamkowego wielotysięczny marsz przeszedł Krakowskim Przedmieściem przed Pałac Prezydencki. O frekwencję będą spory, ale jest to na pewno największa od września 2023 roku manifestacja! Przemawiali przy Pałacu: Piotr Duda, przewodniczący KK NSZZ “S” i Paweł Szefernaker, szef gabinetu prezydenta Karola Nawrockiego.

Piotr Duda podkreślał, że manifestacja jest także wyrazem wsparcia dla prezydenta Nawrockiego, który złożył do Senatu wniosek o przeprowadzenie referendum na temat unijnej polityki klimatycznej, co było efektem umowy programowej, którą ten zawarł jako kandydat na prezydenta z Komisją Krajową NSZZ “Solidarność”. Suweren ma prawo wypowiedzieć w sprawach, które go dotyczą: “idziemy po referendum”.

Następnie manifestanci skierowali się w kierunku gmachu Sejmu i Senatu. Do gmachu przy ul. Wiejskiej uczestnicy manifestacji dotarli tuż przed godziną 15.00. Trwało już od godziny posiedzenie Senatu. Dzień wcześniej komisje senackie rekomendowały niewyrażenie zgody na zarządzenie referendum z inicjatywy prezydenta w sprawie polityki klimatycznej. Głosowanie nad wnioskiem referendalnym najpewniej w środę późnym wieczorem.

Szczęść Boże Polsko! Razem dla Polski i Polaków! Po tym pięknym zawołaniu spotykamy się w Warszawie, aby głośno wykrzyczeć: My chcemy referendum, bo to jest nasze prawo, zagwarantowane w artykule 125. Konstytucji, ale także w artykule 4 Konstytucji, który mówi o tym, że suweren sprawuje władzę w naszym kraju bezpośrednio lub pośrednio przez wybranych polityków

powiedział na ul. Wiejskiej lider “Solidarności” Piotr Duda.

NSZZ “Solidarność” wyszła na ulice, ponieważ nie ma zgody na decyzje uderzające w pracowników, rodziny, polskie zakłady pracy, przemysł, rolnictwo i polską szkołę. Protestujący żądają np. zatrzymania „chaotycznych zmian w systemie edukacji”.

Na ulice Warszawy wyszli górnicy i energetycy sprzeciwiający się narzucanemu odgórnie,  wygaszaniu konwencjonalnych bloków energetycznych. Pracownicy przemysłu ciężkiego protestują przeciwko unijnym kosztom emisji (system ETS), które drastycznie obniżają konkurencyjność polskich zakładów. Koszty transformacji bezpośrednio przełożą się na skokowy wzrost cen energii, gazu i logistyki, co uderzy w portfele wszystkich konsumentów. Do protestu przyłączyli się rolnicy.

Szeroki, obejmujący liczne branże, grupy zawodowe i środowiska protest zbiega się z inicjatywą prezydenta  Karola Nawrockiego, który 7 maja br. skierował do Senatu wniosek o zarządzenie ogólnokrajowego referendum w sprawie Zielonego Ładu. Związkowcy domagają się od senatorów odrzucenia dyscypliny partyjnej i zagłosowania za oddaniem głosu całemu społeczeństwu.    

Bieżąca relacja na naszym Facebooku…>>

[dkpdf-button]
Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej