Protest pracowników Stokrotki w Warszawie
23 marca 2026 r. pod jednym ze sklepów sieci Stokrotka w Warszawie pracownicy tej sieci handlowej protestowali przeciwko, ich zdaniem, niezgodnym z prawem praktykom “wypychania” ich na pojedyncze dni urlopu, bez wniosku i wbrew ich woli.
– System w Stokrotce jest tak skonstruowany, że pracownik nie ma praktycznie żadnego wpływu na to, kiedy dostanie urlop – podkreśla przewodnicząca zakładowej „Solidarności” Alicja Symbor.
– System w Stokrotce jest tak skonstruowany, że pracownik nie ma praktycznie żadnego wpływu na to, kiedy dostanie urlop. Dowiaduje się o tym dopiero wtedy, gdy zobaczy grafik. To jest zabieranie nam prawa do normalnego życia prywatnego – powiedziała Alicja Symbor. Pracownicy sklepów Stokrotka mieli transparenty z hasłami: “Urlop to nasze prawo, nie przymus” oraz “Nasze życie to nie tabelka”.
Dodatkowo – jak wskazują związkowcy – pracownicy Stokrotki muszą liczyć się z negatywnymi konsekwencjami za skorzystanie urlopu na żądanie. Pracodawca nie może odmówić udzielenia takiego urlopu, ale wystarczy wziąć 1 dzień urlopu na żądanie, żeby stracić w całości premię frekwencyjną.
W sieci Stokrotka trwa do 31 maja 2026 r. referendum strajkowe. Jest skutkiem braku porozumienia z zarządem w procedurze sporu zbiorowego. Związkowcy z „Solidarności” zbierają też w Internecie podpisy pod petycją skierowaną do zarządu Stokrotki. Domagają się poprawy warunków pracy i płacy, podkreślając, że są „ludźmi, nie maszynami”. Petycja zawiera postulaty zwiększenia liczby etatów w sklepach dla zapewnienia odpowiedniej obsady, podwyżek wynagrodzeń i sprawiedliwych zasad premiowania. Do tej pory podpisało się pod nią 2300 osób.
za: tysol.pl