Proces oskarżonych o pobicie internowanych

14 sierpnia 1982 r. w Kwidzynie Straż Więzienna, w “asyście” MO przeprowadziła brutalną pacyfikację obozu internowania. Pobito stu internowanych, a połowa z nich doznała ciężkich obrażeń. Bezpośrednim powodem protestu internowanych 14 sierpnia 1982 r. było niewpuszczenie do ośrodka ich rodzin w dniu odwiedzin. W reakcji na protest władze więzienne nakazały akcję pacyfikacyjną w obozie internowania znajdującym się na terenie Zakładu Karnego w Kwidzynie.


25 i 26 maja br. przed Sądem Rejonowym w Kwidzynie odbyła się kolejna rozprawa dotycząca brutalnego pobicia internowanych działaczy Solidarności w Zakładzie Karnym w Kwidzynie w czasie stanu wojennego. To jedna z najważniejszych spraw dotyczących represji wobec opozycji demokratycznej na Pomorzu i zarazem bolesne przypomnienie o dramacie ludzi, którzy za walkę o wolną Polskę zostali poddani brutalnej przemocy.

Internowani do dziś noszą w sobie ślady tamtych wydarzeń – fizyczne, jak i psychiczne. Wielu z nich zmagało się z traumą, cierpieniem oraz konsekwencjami pobicia, które miało być demonstracją siły komunistycznego aparatu represji wobec ludzi domagających się wolności i godności.

To nie była „interwencja porządkowa”. To była zaplanowana akcja represyjna wobec ludzi, którzy mieli zostać złamani psychicznie i fizycznie. Przez dziesięciolecia sprawcy pozostali bezkarni.

Sąd zdecydował o zapewnieniu ochrony policyjnej podczas kolejnych terminów rozpraw. Funkcjonariusze policji są obecni na sali sądowej dla zapewnienia bezpieczeństwa pokrzywdzonym.

Świadek tych wydarzeń komendant Straży Pożarnej w Kwidzynie Roman Gołuch wspominał:

Wjechałem na teren obozu. Miejscowa straż stała już z hydrantami na dziedzińcu. Strażnicy wpychali internowanych do pawilonów. Jakiś człowiek stał na dachu. Dwóch milicjantów ściągnęło go stamtąd i zaczęło bić. Pała, kop, pała, kop. Maltretowali strasznie. Moi chłopcy zaczęli płakać. Widok pokrwawionych ludzi i znęcających się nad nimi milicjantów przekraczał powoli granice mojej wytrzymałości.

Funkcjonariusze Służby Więziennej, po stłumieniu protestu internowanych, prowadzonego przeciwko wprowadzeniu znacznych ograniczeń w kontaktach z rodzinami, około godz. 13. umieścili ich w zamkniętych celach w trzech pawilonach mieszkalnych. Około godz. 14.00 wyprowadzali następnie internowanych pojedynczo z poszczególnych cel pawilonu II na korytarz i zmuszali do przejścia przez środek szpaleru funkcjonariuszy, którzy w tym czasie zadawali im dziesiątki uderzeń pałkami szturmowymi i pięściami po całym ciele oraz kopali w podbrzusze i okolice nerek. Niektórych internowanych zmuszano do kilkukrotnego przejścia przez szpaler funkcjonariuszy.

[dkpdf-button]
Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej