Preludium do stanu wojennego: pacyfikacja Wyższej Oficerskiej Szkoły Pożarnictwa

Szkoła Główna Służby Pożarniczej, widok współczesny / Wikimedia Commons

2 grudnia 1981 r. nastąpiła siłowa próba generalna przed wprowadzeniem stanu wojennego. Na dach budynku Wyższej Oficerskiej Szkoły Pożarnictwa runęła z helikoptera transportowego drużyna “specplutonu” antyterrorystycznego MO. Uczelnię otoczyło blisko tysiąc milicjantów, w tym kilka kompanii ZOMO. Siłą zduszono strajk podchorążych WOSP, niedoszłych oficerów Państwowej Straży Pożarnej.

Reżim postanowił sprawdzić reakcję społeczną na “wariant siłowy”.

Przyszli kapitanowie i brygadierzy PSP – strażacy, nie stawiali oporu. Ze strony atakujących były – mimo biernego jedynie oporu – w użyciu szturmowe milicyjne pały i gaz łzawiący. Studenci pożarnictwa podjęli protest tydzień wcześniej. Podchorążowie obawiali się podporządkowania ich uczelni MON i militaryzacji szkoły.

W listopadzie 1981 r. na uczelniach przeciągał się stan napięcia. Przez niektóre polskie uczelnie przetaczała się druga fala strajków (po tej o rejestrację NZS). Strajkowali studenci radomskiej WSI, mimo, że Niezależne Zrzeszenie Studentów wynegocjowało z władzami ministerstwa (MNiSzW) częściową autonomię polskich uczelni.

Napięta była też sytuacja w Wyższej Oficerskiej Szkole Pożarnictwa w Warszawie. Jej przyczyną było umiejscowienie uczelni w systemie mundurowego szkolnictwa wyższego. Studenci żądali, by uczelnia została objęta projektem nowej ustawy o szkolnictwie wyższym, a nie o szkolnictwie wojskowym i służb MSW. Obawiali się też, że będą wykorzystywani do tłumienia demonstracji. Problemem było również prawo własności budynku szkoły. Zdaniem władz należał on do MSW, choć ten powstał w 1928 roku ze składek społecznych.

Od 18 listopada 1981 r. na terenie uczelni odbywały się wiece. 25 listopada 1981 r. proklamowano strajk okupacyjny, w którym – oprócz studentów, wzięła udział część kadry dydaktycznej. Budynek uczelni został otoczony przez ZOMO.Milicja ustawiła wokół szkoły płot.

Odpowiedzią na propozycje Komitetu Strajkowego była decyzja Rady Ministrów o rozwiązaniu uczelni z dniem 30 listopada 1981 r.  Do tego czasu WOSP wykształciła 948 oficerów inżynierów pożarnictwa,

Mass-media PRL, podległe Radiokomitetowi, czyli rządowi i partii podawały, że szkoła została opanowana przez „bojówkę ekstremy “Solidarności””, którą miało być… dwóch przedstawicieli Regionu Mazowsze NSZZ „Solidarność”: Seweryn Jaworski, wiceprzewodniczący Regionu Mazowsze NSZZ “Solidarność” i Marek Hołuszko. Obaj za zgodą rektora przebywali na terenie szkoły oficerskiej.

Gdy nacisk propagandowy nic nie przyniósł zaczęła się akcja zastraszania elewów i ich rodziców. Część rodzin, szczególnie studentów spoza Warszawy, dała się “złapać”, gdy przybyła do stolicy. Na dworcach PKP i PKS byli “przechwytywani” przez funkcjonariuszy MSW, którzy wręczali im “deklaracje wystąpienia ze strajku” i formularze zgody na rozpoczęcie nauki w nowej uczelni.

W środę 2 grudnia 1981 r. o godz. 10 na polecenie ówczesnego ministra spraw wewnętrznych gen. Czesława Kiszczaka nastąpiła pacyfikacja uczelni, przy wykorzystaniu funkcjonariuszy milicji i bojówek kompanii ZOMO, transporterów opancerzonych oraz śmigłowca transportowego.

Zza kordonów ZOMO z megafonów umieszczonych na milicyjnym samochodzie popłynął trzykrotnie komunikat wzywający do opuszczenia budynku. Odpowiedzi nie było.

Na tyłach szkoły pojawiły się transportery opancerzone. Szturm na szkołę zaczął się o godz. 10.20. Milicjanci przerzucili przez płot kładki, po których na dziedziniec WOSP dostały się cztery kompanie, ok. pięciuset, zomowców.

Większość studentów, których na terenie uczelni było 347, zgromadziła się w auli na ostatnim piętrze szkoły. Wcześniej udało się wyrzucić przez okna część dokumentów. Tych, którzy nie zdążyli uciec, milicjanci wyłapywali i odizolowali w sali gimnastycznej.

Niedługo potem nastąpił szturm na aulę. Drzwi zostały wyważone. Na szczęście obyło się bez ofiar. Podchorążych rozproszono. Część udała się do domów. Część, ponad stu, studentów WOSP kontynuowała strajk na Politechnice Warszawskiej. Ruszyła ostatnia faza przygotowań do wprowadzenia stanu wojennego.

ASG

Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej