Piotr Duda do prezydenta Andrzeja Dudy z apelem o dialog

Piotr Duda, przewodniczący KK NSZZ „S” zwrócił się do prezydenta RP Andrzeja Dudy jako do patrona dialogu społecznego, aby ten włączył się w mediacje pomiędzy oświatową „Solidarnością” a premierem Morawieckim. Szans na porozumienie związkowców z ministrem edukacji Przemysławem Czarnkiem nie widać.

Zdaniem lidera „Solidarności” niewywiązanie się przez rząd premiera Mateusza Morawieckiego z porozumienia zawartego ponad dwa lata temu pomiędzy szefostwem Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” a wicepremierem ds. dialogu społecznego Beatą Szydło, ministrem edukacji narodowej Anną Zalewską, ministrem rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbietą Rafalską, szefem Kancelarii premiera ministrem Michałem Dworczykiem oraz wiceministrem finansów Tomaszem Robaczyńskim – to wyjątkowo bulwersująca sprawa.

– Przekazuję Panu Prezydentowi kopię samego porozumienia, dotyczącego przede wszystkim zmian w systemie wynagradzania nauczycieli. Pragnę też przypomnieć, że zostało ono zawarte 7 kwietnia 2019 r. w bardzo trudnym dla polskiej edukacji czasie, a NSZZ „Solidarność” nie ulegając presji wykazał się daleko idącą rozwagą i odpowiedzialnością – napisał przewodniczący Związku, który postawę gabinetu Morawieckiego nazywa nieustającą biernością rządu i przypomina, że 6 października br. Rada oświatowej Sekcji powołała sztab protestacyjny.

– Szanowny Panie Prezydencie. Zwracam się do Pana jako patrona dialogu społecznego, aby Pan włączył się w mediacje pomiędzy oświatową „Solidarnością” a Premierem. Realizacja powyższego porozumienia to elementarna powinność Rządu. Tu chodzi przede wszystkim o wiarygodność polskich władz i wiarygodność Zjednoczonej Prawicy, której rządy tym się charakteryzowały przez ostatnie lata – zakończył listowy apel Piotr Duda.

Mija dokładnie rok, od kiedy Przemysław Czarnek, polityk PiS, były wojewoda lubelski i wykładowca ma KUL, został ministrem edukacji i nauki. Przez 12 miesięcy Czarnek postawił na swoiście pojmowaną wychowawczą rolę szkoły, bez lewackich ideologii (szkoła powinna być wolna od jakichkolwiek ideologii, prócz mądrego nauczania patriotyzmu i nauki radzenia sobie we współczesnym świecie), z obowiązkową religią lub etyką. W najnowszym tygodniku „Sieci” minister Czarnek zarzucił protestującym przed MEiN bezczeszczenie miejsca martyrologii, przy ul. Szucha (ministerstwo edukacji ma siedzibę w gmachu, w którym urzędowało Gestapo i był ciężki areszt śledczy podczas wojny). Przemysław Czarnek przedstawił tezę zgodnie z którą młodzi ludzie zamiast „interesować się polityką” powinni zająć się „swoim życiem, swoją młodością”. Sam realizuje tę ideę jeżdżąc z młodzieżą „wspólnie na rowerach po okalających Lublin Lasach Kozłowieckich”.
Tymczasem propozycja MEiN zwiększenia obowiązkowego pensum z 2 do 4 godzin, wpisanie 8 godzin tygodniowo dodatkowo do dyspozycji dyrektora (w przeszłości godzin karcianych było 2), to tylko te najbardziej oczywiste i bulwersujące nauczycieli zmiany (inne planowane ograniczenia to m. in. likwidacja świadczenia urlopowego, zmniejszenie wymiaru urlopu wypoczynkowego, zmniejszenie dodatku wiejskiego, likwidacja świadczenia na start, likwidacja dodatku uzupełniającego w przypadku nieosiągania średnich wynagrodzeń). Samo podwyższenie pensum o ponad 1/5 groziłoby zwolnieniami nauczycieli.

Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej