Pikieta przed kuratorium w obronie polskiej szkoły i godności nauczyciela

Przed Kuratorium Oświaty w Gdańsku, 26 listopada br. kilkudziesięciu nauczycieli – związkowców z oświatowej „S” domagało się m.in. powiązania wynagrodzenia nauczycieli z przeciętnym wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w odniesieniu do płacy zasadniczej, upominało się o godność zawodu, z troską o poziom edukacji.

Przy pensjach nauczycielskich miałoby to być 100 proc. średniej krajowej 100 proc. średniej krajowej – nauczyciel początkujący, 125 proc. – nauczyciel mianowany, 150 proc. – nauczyciel dyplomowany. Związkowcy domagają się też od MEN rzeczywistego a nie pozorowanego dialogu społecznego i działań zmierzających do likwidacji negatywnych skutków zmian w Karcie Nauczyciela, m.in. wypłaty za godziny ponadwymiarowe. Co prawda ministerstwo wycofuje się ze zmiany, która wywołała powszechny bunt w szkołach „Stop pracy za darmo”, ale sprawa nie jest załatwiona i nie jest wypłacone wyrównanie nauczycielom.

Mimo panującej tego dnia deszczowej listopadowej pogody, oprócz związkowców z Trójmiasta, przyjechali na pikietę pod kuratorium nauczyciele m.in. z Wejherowa i Chojnic.

Wśród haseł było m.in. „Polak niedouczony, wyborca wymarzony”. Skandowano, oprócz gromkiego „Solidarność!”, także humorystyczne „Z biedy najemy się kredy!”.  

Wojciech Książek, wieloletni lider oświatowej „Solidarności” w Regionie Gdańskim,  alarmował, iż obniża się – nie z winy nauczycieli, poziom edukacji. Przywoływał w kontrapunkcie piękne wzorce ludzi oddanych edukacji, charyzmatycznych pedagogów z lat wojny i zaborów oraz apelował, by szkoła publiczna była naszą dumą, tak aby nie było ucieczki do szkół prywatnych.

Ze wsparciem przybyli też związkowi przedstawiciele innych branż, rozumiejący jak ważna jest szkoła i edukacja.

–  Jesteśmy tutaj, by nasze dzieci mogły przysposobić wiedzę w  życiu przydatną i nie będzie ona stała w koalicji z wartościami przekazywanymi przez dziadków i rodziców, by nie weszły wzorce podważały podstawowe prawdy, jak ta, że rodzina jest podstawową komórką społeczną. I nie ma innej. Oszczędźmy sobie implementacji na nasz grunt fałszywych wzorców, które były zgubnym doświadczeniem Zachodu, bo będziemy mieli młode osoby zagubione w życiu osobistym, a w społecznym nie rozumiejące wiele, a zgoła nic – przestrzegał dr Aleksander Kozicki, sekretarz ZRG NSZZ „S”, ojciec kilkorga dzieci w wieku szkolnym.

Bożena Brauer, przewodnicząca przewodnicząca Międzyregionalnej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „S” oraz jej zastępczyni Anna Kocik złożyły na ręce kuratora oświaty Grzegorza Krygera petycję do minister edukacji Barbary Nowackiej. Kurator oświaty wyszedł też na chwilę do protestujących związkowców.

Oświatowa „Solidarność” w geście protestu wywiesiła od 17 listopada br. flagi na budynkach szkół, przedszkoli i placówek oświatowych. 

 – Żądamy reformy systemu finansowania zadań oświatowych, w tym zwiększenia nakładów na edukację, gwarancji funkcjonowania małych szkół oraz zapewnienia terminowości wypłat wynagrodzeń  – apelowała Ewa Rocławska z prezydium Rady Międzyregionalnej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „S”, przedstawiając stanowisko Krajowego Sekretariatu Nauki i Oświaty NSZZ „Solidarność”.

Podobne pikiety oświaty odbywają się też w innych regionach.

[dkpdf-button]
Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej