Odszedł portowiec, działacz “Solidarności”, emigrant polityczny
Edward Włodarski, gdański portowiec, od 1980 r. w NSZZ „Solidarność”, współorganizator akcji protestacyjnych w Porcie Gdańskim przeciwko wprowadzeniu stanu wojennego, zmarł na emigracji w Australii. Miał 72 lata.

Edward Włodarski, ur. się w 1952 r. w Miłoradzu (powiat malborski). Był operatorem sprzętu dokerskiego w Rejonie IV Zarządu Portu Gdańsk. Po wprowadzeniu stanu wojennego współorganizował i uczestniczył w strajku gdańskich portowców od 14 do 19 grudnia 1981 r.
Po zatrzymaniu został poddany presji, ale mimo przeprowadzonej z nim „rozmowy profilaktycznej” Włodarski nie zaprzestał działalności związkowej. Nie uznał rygorów dekretu o stanie wojennym, co skutkowało internowaniem w Ośrodku Odosobnienia w Strzebielinku od 5 listopada 1982 r. do 8 grudnia 1982 r. Po opuszczeniu ośrodka odosobnienia otrzymał „bilet w jedną stronę” i osiadł w Australii.
– Pamiętam portowca Edka Włodarskiego, choć był młodszy ode mnie. Był zawzięty i wyróżniał się radykalizmem przekonań i odważył się w odruchu protestu wyłączyć prąd na rejonie. Znalazł się w grupie 13 internowanych portowców. Niedawno do mnie telefonował, skarżył się na stan zdrowia. Miał trafić do szpitala. I tak jakoś żeśmy się rozstali, nie pomyślałem, że to ostatnia nasza rozmowa – wspomina Czesław Nowak, także gdański portowiec, były poseł i radny, prezes Stowarzyszenia Godność do którego należał też Edward Włodarski.
Portowiec odznaczony został Krzyżem Wolności i Solidarności w 2017 r.
O miejscu i terminie pochówku śp. Edwarda Włodarskiego postanowi Rodzina.
Portowiec był spokrewniony z siostrą Krystyną Włodarską, która dzieli się wspomnieniami o bł. ks. Jerzym Popiełuszce. To ona, w 1982 r. jako nowicjuszka zgromadzenia służebniczek NMP, została skierowana do parafii pw. św. Stanisława Kostki na Żoliborzu. Miała opiekować się chorymi oraz proboszczem ks. prałatem Teofilem Boguckim. Tam spotkała ks. Jerzego Popiełuszkę – będąc świadkiem jego życia i działalności.





