Nocna zmiana: 32 lata temu pod osłoną nocy odwołano rząd Jana Olszewskiego

Rząd premiera Jana Olszewskiego został odwołany w głosowaniu w nocy z 4 na 5 czerwca 1992 roku. Doszło do tego wkrótce po tym, jak minister spraw wewnętrznych Antoni Macierewicz na podstawie uchwały Sejmu o ujawnieniu tajnych współpracowników Służby Bezpieczeństwa sporządził dwie listy nazwisk jakoby na podstawie zasobu MSW.

Ten ruch na trzy dekady de facto uniemożliwił lustrację, ba! wręcz ją skompromitował.

Donald Tusk podczas nocy teczek / Kadr z filmu Nocna zmiana

W październiku 1991 r. Polacy, po raz pierwszy od ponad 60 lat mogli wziąć udział w pełni demokratycznych wyborach. Nie przyniosły one jednoznacznego rozstrzygnięcia i w ławach gmachu przy Wiejskiej zasiedli posłowie z ponad 20 komitetów. Trudno więc było uzyskać poparcie dla rządu. Zrazu misję jego utworzenia powierzono Bronisławowi Geremkowi (ROAD/UD/UW).

Ta trudna sztuka udała się mec. Janowi Olszewskiemu, znanemu od 1956 r. publicyście i adwokatowi. Każdy, kto spotkał się z tym człowiekiem pozostawał pod wrażeniem jego osobowości, niezależnie czy podzielał, czy też nie jego poglądy. Jego polityczna aktywność oparta była o socjalistyczny (w rozumieniu PPS) etos warszawski. Jan Olszewski, późniejszy premier, wraz z Walerym Namiotkiewiczem i Jerzym Ambroziewiczem 11 marca 1956 r. opublikowali na łamach studenckiego tygodnika „Po Prostu” ważny tekst pt. „Na spotkanie ludziom z AK”. Obrońca, w tym w procesach politycznych, od lat 60. W 1980 r. współtworzył ramy prawne NSZZ „Solidarność” m.in. pisząc statut Związku. Był sceptyczny wobec narastającego od 1987 roku dążenia części kierownictwa podziemnej „Solidarności” do zawarcia ugody z władzami PRL. Uznał bowiem, że taki proces przemian można ująć i opisać w kategoriach spektaklu, odgrywanego wedle scenariusza układów międzynarodowych, władzy PRL i bezpieki.

Dla przypomnienia: Sejmowa akcja lustracyjna ruszyła uchwałą z 28 maja 1992 r. na wniosek ówczesnego posła Unii Polityki Realnej Janusza Korwin-Mikkego.

Pragnę złożyć wniosek o uzupełnienie porządku dziennego o przegłosowanie, o przyjęcie projektu uchwały zobowiązującej ministra spraw wewnętrznych do podania pełnej informacji na temat urzędników państwowych od szczebla wojewody wzwyż, a także senatorów, posłów, sędziów i adwokatów będących współpracownikami Służby Bezpieczeństwa w latach 1945-1992. Sądząc z oklasków, nie muszę tego uzasadniać. Atmosfera jaka panuje jest jasna

argumentował wniosek Korwin-Mikke.

4 czerwca 1992 r. do szefów klubów parlamentarnych trafiła, utajniona przed opinią publiczną, lista 64 nazwisk członków rządu, posłów i senatorów, którzy według danych zaczerpniętych z archiwów MSW i opinii zespołu ją przygotowującego, współpracowali z bezpieką PRL. Była i druga lista, ściśle tajna, z dwoma nazwiskami: prezydenta RP Lecha Wałęsy, lidera NSZZ “S” w latach 80 oraz marszałka Sejmu prof. Wiesława Chrzanowskiego, nestora środowisk narodowych, skazanego w latach 50 na karę śmierci. Metodologia pracy jak i wnioski grupy Macierewicza budzą wątpliwości. A skutki?

Nocą z 4 na 5 czerwca 1992 roku Sejm uchwalił votum nieufności wobec rządu koalicyjnego premiera Jana Olszewskiego. Główną przyczyną była kwestia wykonania tzw. lustracji, za którą odpowiadał minister spraw wewnętrznych Antoni Macierewicz. Sposób jej przeprowadzenia na lata pogrzebał możliwości dokonania rzeczywistej lustracji. Ale to temat na oddzielne opracowania.

Myśmy w imię racji, ważnych politycznych racji zgodzili się na pewien stan przejściowy. Na kompromis, na to, że ta Polska jeszcze jakiś czas będzie i nasza, i nie całkiem nasza. I zdawało się, że ten czas się skończył. Skończył się wtedy, powinien się skończyć, kiedy uzyskaliśmy władzę pochodzącą z demokratycznego, prawdziwie demokratycznego wyboru. A dzisiaj widzę, że nie wszystko się skończyło, że jednak wiele jeszcze trwa i że to, czyja będzie Polska, musi się dopiero rozstrzygnąć. To będzie się rozstrzygało, także w jakiejś mierze, w jakiejś cząstce dziś, tutaj, na tej Sali.

Chciałbym stąd wyjść tylko z jednym osiągnięciem. I jak do tej chwili miałem przekonanie, że z nim wychodzę. Chciałbym mianowicie wtedy, kiedy ten gmach opuszczę, kiedy skończy się dla mnie ten – nie ukrywam – strasznie dolegliwy czas, kiedy po ulicach mojego miasta mogę się poruszać tylko samochodem ale w towarzystwie torującej mi drogę i chroniącej mnie od kontaktu z ludźmi eskorty, że wtedy, kiedy to się wreszcie skończy – będę mógł wyjść na ulice tego miasta, wyjść i popatrzeć ludziom w oczy. I tego wam – panie posłanki i panowie posłowie, życzę po tym głosowaniu

to przemówienie Jana Olszewskiego z 4 czerwca 1992 r. przeszło do historii.

Uchwała lustracyjna miała na celu jedno: usunięcie możliwości szantażu; to i tylko to nami powodowało: żeby nie mogło być tak, aby polski dygnitarz, poseł, senator, minister jechał za granicę i mógł być szantażowany przez rozmaite służby. I ja jestem dumny z tego, że w jakiejś części ta groźba się zmniejszyła, bo jeżeli nawet ta osoba nadal jest ministrem, to już w tej chwili groźby szantażu nie ma i z tą chwilą możemy spokojnie powierzyć jej pełnienie obowiązków, bo ona już nie może być szantażowana. I to jest bezsporne osiągnięcie

– mówił w lipcu 1992 r. w Sejmie wnioskodawca uchwały, prezes UPR.  Fakt, ten cel nie został żadną miarą osiągnięty, a minister z fajką za to odpowiada.

Przypomnijmy, że wcześniej to Jan Olszewski sprzeciwiał się forsowanej m.in. przez prezydenta RP Lecha Wałęsę koncepcji przekazywania rosyjskich baz wojskowych w Polsce polsko-rosyjskim spółkom joint venture (podmiot utworzony wspólnie przez dwa niezależne przedsiębiorstwa w celu realizacji określonego projektu lub wspólnego celu – red.). Premier Olszewski opowiadał się za kursem pro-NATO oraz proeuroepjskim,, co nie było akceptowane przez część ówczesnej klasy politycznej. 

– Było oczywiste zarówno dla Jana Olszewskiego, jak i całego zespołu, że to jest w istocie pierwszy rząd niepodległej Rzeczypospolitej. Wówczas w ramach umów okrągłego stołu umówiono się na okres przejściowy, który zaczął przekształcać się w PRL-bis. Rzeczywistym pierwszym rządem, początkiem budowy niepodległego państwa, był właśnie rząd pochodzący z wolnych wyborów. Oczywiście trzeba wziąć pod uwagę wszystkie ułomności ówczesnych wyników wyborczych, które były zamierzonym skutkiem takiej ordynacji wyborczej, która rozdrobniła formację solidarnościową tak, by utrudnić stworzenie jednego bloku antykomunistycznego. Jednak były to wolne wybory i dzięki maestrii Jana Olszewskiego udało mu się rząd niepodległościowy powołać

– opowiadał w 2020 r. Antoni Macierewicz, broniąc swych działań z 1992 r. w rozmowie z Tygodnikiem „Solidarność”. Starał się w ten sposób odsunąć od siebie wszelkie podejrzenia co do intencji działań.

Kulisy sprawy 

O kulisach odwołania rządu Jana Olszewskiego starała się rodakom opowiedzieć m.in. książka “Lewy czerwcowy” i głośny film z 1994 r. Jacka Kurskiego oraz Michała Balcerzaka „Nocna zmiana” oparty na nagraniach z kamer TAI i TVP. Został on zrealizowany i zmontowany bazując na reportażu „Gorące dni” Wojciecha Ostapowicza, na materiałach archiwalnych TAI oraz materiałach zarejestrowanych na wideo (VHS) przez Włodzimierza Kuligowskiego, znakomitego dokumentalistę, pisarza, dramaturga i reżysera. Do dziś przez część społeczeństwa traktowany jako swoista “prawda objawiona”.

W 1997 r. uchwalono ustawę lustracyjną. Skarżył je prezydent Aleksander Kwaśniewski do TK. Jej przepisy, wielokrotnie nowelizowane i daleko niedoskonałe, dające “znakomite” alibi lub z drugiej strony – piętnujące, obowiązują do dziś. Gra teczkami trwa!

Na podstawie m.in. stenogramów sejmowych i Tysol.pl

[dkpdf-button]
Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej