Nasze wielkie święto!

Związkowcy z NSZZ “Solidarność” w niedzielę 31 sierpnia br. mają swoje wielkie święto. Obchodzą w tym roku 45-lecie Związku. 31 sierpnia 1980 roku, w niedzielę, po godz. 16.30, w Sali BHP Stoczni Gdańskiej, Międzyzakładowy Komitet Strajkowy podpisał z Komisją Rządową porozumienie kończące trwający od 14 sierpnia 1980 r. strajk na Wybrzeżu gdańskim. Pierwszym z podpisanych 21 postulatów MKS było żądanie akceptacji “niezależnych od partii i pracodawców wolnych związków zawodowych”.

Tę samą co w 1980 roku Salę BHP dawnej stoczni szczelnie wypełnili goście. Są też uczniowie – stypendyści funduszu stypendialnego „Solidarności”. Na sali jest już Andrzej Duda. o godz. 12.35 na salę wszedł prezydent Karol Nawrocki, od 6 sierpnia br. na urzędzie prezydenta, w towarzystwie liderów “S” Piotra Dudy, przewodniczącego KK NSZZ “S” i Krzysztofa Dośli, przewodniczącego ZRG NSZZ “S”.

Po odśpiewaniu hymnu państwowego i hymnu NSZZ “Solidarność”

Solidarni, nasz jest ten dzień,
a jutro jest nieznane,
lecz żyjmy, jak gdyby nasz był wiek,
pod wolny kraj spokojnie kładź fundament…

(jego słowa napisał Jerzy Narbutt, by dodać otuchy strajkującym w „Ursusie” w obronie aresztowanego Jana Narożniaka, napisał wiersz Solidarni) została też zaprezentowana produkcja bielskiego rapera Jakuba Balceraka, która promuje obchody 45-lecia NSZZ “Solidarność”.  

Duszpasterz ludzi pracy Wybrzeża ks. prałat dr Sławomir Decowski, proboszcz w parafii. Św. Andrzeja Boboli w Gdyni, pobłogosławił zgromadzonych przybyłych na Święto “Solidarności”.

Uroczyste posiedzenie Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ „S” otworzył Piotr Duda i Krzysztof Dośla, jego przewodniczący. Entuzjastycznie przywitany został Karol Nawrocki, podobnie jak Andrzej Gwiazda i jego żona Joanna.

Obradom towarzyszy historyczny sztandar MKS z sierpnia 1980 r., na którym nie ma jeszcze nazwy “Solidarność” (sztandar był symbolem jedności  Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego, a organizacja związkowa powstała 17 września 1980 r.) oraz sztandar Szkoły Podstawowej im. NSZZ “Solidarność” w Wąglikowicach. Są działacze związkowi z  całego kraju. Przybyli też, jak zwykle niezawodni, Joanna Duda–Gwiazda i Andrzej Gwiazda, działacze WZZ Wybrzeża i sygnatariusze Porozumienia Gdańskiego oraz Tadeusz Fiszbach, reprezentujący w 1980 r. stronę rządową, prezydenccy ministrowie oraz pracownicy IPN, bracia Błażej i Krzysztof Wyszkowscy, przedstawiciele Stowarzyszenia Godność i “Strzebielinek”, przedstawiciele organizacji związkowych oraz liderzy solidarnościowych regionów i struktur branżowych, a także były przewodniczący Krajówki “Solidarności” Janusz Śniadek.  

Wydarzyło się w 1980 roku coś wyjątkowego. Trudno nie czuć emocji w Sali BHP Stoczni Gdańskiej. To najlepszy dowód na to, że wówczas, w Polsce, wydarzyło się coś wyjątkowego, na co czekały kolejne pokolenia Polaków. Stoję tutaj z osobistym wzruszeniem, miałem przyjemność wręczać przez cztery lata Krzyże Wolności i Solidarności, tym, którzy „zachowali się jak trzeba” w 1980 roku. Był przewodniczącym Solidarności Lech Wałęsa, o którym zapominać nie możemy, bo poddalibyśmy się historycznej amnezji, ale nikt nam nie zabroni opisywać kim był. Chcemy pisać prawdę o „Solidarności”. Chcemy dla dobra wspólnego stawać w prawdzie o “Solidarności”, czerpać z niej, bo to nie jest tylko tradycja i piękna historia. To dla nas wszystkich zobowiązanie. Mamy świadomość, że w sierpniu 1980 roku, Polska wróciła na drogę powrotną do tego aby Polacy mogli być Polakami, a Polska była Polską. Jest to naszym zobowiązaniem i tego dziedzictwa nie możemy zaprzepaścić ani zastawić

– mówił prezydent Karol Nawrocki, wymieniając m.in. Annę Walentynowicz, “od której wszystko się zaczęło, i to dla niej był strajk i to ona sprawiła, że strajk stał się solidarnościowy, razem z Ewą Ossowską i Aliną Pienkowską”.

Nie wolno ulegać radykalnemu liberalizmowi. Wolność to nie oderwanie się od odpowiedzialności. Ona może być oparta o wartości i o poczucie odpowiedzialności. Nie trzeba ulegać temu, co dzisiaj często widzimy, a więc owemu radykalnemu liberalizmowi. Bo wolność nie jest oderwanie się od wartości. Wolność nie może być wbrew wolności innych. Bądźmy gotowi do kompromisów, które służą naszej narodowej wspólnocie. Tego uczy nas czas “Solidarności” i Porozumienia Sierpniowe

– podkreślił Nawrocki przesłanie Porozumień Sierpniowych, a podkreślając, że “Solidarność” jest częścią “naszego narodowego genotypu”, zaapelował, nawiązując do słów o groźbie zwątpienia znakomitego historyka i erudyty z obozu endecji prof. Władysława Konopczyńskiego:

Narody powinny chronić się przed pogardą obcych i własnym zwątpieniem. Nie możemy zwątpić jako naród polski. Musimy bronić się, jako wspólnota narodowa przed pogardą obcych, ale też – co być może dla nas najważniejsze – przed własnym zwątpieniem. Bo jak my, współcześni Polacy, możemy wątpić w siebie, jeśli mamy “Solidarność”, Jana Pawła II, jeśli znamy naszą historię, nasze narodowe dziedzictwo, ponad tysiąc lat. Dumni powinniśmy być z tego, co przeżyliśmy i nie ulegać postmodernistycznej amnezji.

Prezydent Nawrocki, urodzony w 1983 r, a więc trzy lata po powstaniu NSZZ “S”, zaproponował też 22 postulat “Solidarności” – akcentując solidaryzm społeczny, wrażliwość na tych, którzy gorzej zarabiają, na niepełnosprawnych, na tych w trudnej drodze resocjalizacji, by dystrybucja dóbr była sprawiedliwa: Nie damy zapomnieć i będziemy się odwoływać do dziedzictwa “Solidarności”. Te słowa spotkały się z owacją zebranych i gromkim skandowaniem: “Solidarność!”

Przemawiał też, oklaskiwany, poprzedni prezydent Andrzej Duda, który, przypomnijmy, podpisał z NSZZ “S” dwie umowy – deklaracje przedwyborcze w 2015 i w 2020 roku, dziękując “Solidarności” za wkład w odzyskiwanie wolności.

Jestem wzruszony mogąc być z państwem tutaj, obok prezydent Karola Nawrockiego, obok bohaterów “Solidarności”, obok przewodniczącego Piotra Dudy i wszystkich państwa, w Sali BHP, w tym historycznym miejscu, w 45 rocznicę. Uśmiechnąłem się, gdy śpiewaliśmy hymn “Solidarni, nasz jest ten dzień, A jutro jest nieznane, Lecz żyjmy tak, jak gdyby nasz był wiek”. Prawie pół wieku minęło od tamtego czasu, a wydaje się jakby to było tak niedawno. Tymczasem, kiedy sobie uświadomimy te 45 lat, to było dłużej niż trwał PRL. Porozumienia Sierpniowe zostały podpisane w tej sali 45 lat temu i były wielkim zwycięstwem Polaków choć komuniści podpisali Porozumienia Sierpniowe mając nadzieję, że nie będą musieli ich wypełniać, bo “papier zniesie wszystko”. Oni uważali, że wszystko co podpiszą z narodem może mieć charakter fasadowy. Chcę podziękować z całego serca Solidarności, że tak bardzo wiele od tamtego czasu zmieniła

– mówił Andrzej Duda.

Cieszę się także ogromnie, że Polska pod ręką “Solidarności” i pod opieką “Solidarności” staje się nowocześniejsza i zmienia się. Ja pamiętam czas powstania “Solidarności”, moment kiedy nastąpił wybór Papieża Jana Pawła II, pamiętam rok 1980, pamiętam przedstawicieli S” w Krakowie na Skałce oklaskiwanych przez tysiące ludzi na uroczystościach ku czci św. Stanisława, ale pamiętam też stan wojenny i tamte czarne lata. Niosę bagaż tej przeszłości, który jest trudny i może stanowić pewne zahamowania. Dziś mamy prezydenta RP , który jest młodszy niż “Solidarność” i to dobrze dla Rzeczypospolitej. Cieszę się, że jest Prezydent, który patrzy na świat oczami młodego pokolenia, dla którego czasy komunistyczne są mgła ich dziecięcej pamięci, którzy budują przyszłość razem z “S”. Niech żyje Solidarność!

Z kolei Piotr Duda, przewodniczący KK NSZZ “S” przypominał etos Związku od protestu robotniczego w 1956 roku poczynając, poprzez 1970 i 1976 rok i jego troskę o sprawy pracownicze i prawa obywatelskie. Wyliczył osiągnięcia Związku z ostatnich lat, jak realny pluralizm związkowy i większa ochrona działaczy związkowych poprzez zabezpieczenie sądowe. Przypomniał, że nadal nie został zrealizowany postulat emerytur stażowych.

Piotr Duda mówił też o błędach transformacji gospodarczej, o postawieniu na liberalizm w latach 90, a dzisiaj o zwolnieniach w PKP Cargo i sytuacjach, gdy wyrzuca się z pracy działaczy związkowych, tylko dlatego, że założyli NSZZ “S” oraz pracowników w wieku przedemerytalnym. Zapowiedział też, że Związek nie odpuści walki z tzw. Zielonym Ładem, z opłatami nakładanymi w ramach ETS i upominania się o upowszechnienie rokowań zbiorowych i dyrektywę o minimalnych wynagrodzeniach.

Nie wszyscy nas rozumieją, nie wszyscy kochają, ale my robimy swoje, to co do nas należy. Z wolnością i solidarnością mają problem obecnie rządzący. Będziemy więc o solidarności przypominać. Ktoś 21 postulatów musi pilnować i je realizować. Dlatego powstał NSZZ “Solidarność”.

Niech żyje Polska! Niech żyje Solidarność! – zakończył Piotr Duda, a jego słowa nagrodzono gromkim: Solidarność!

Głos zabrał też ks. kanonik Ludwik Kowalski, dziękując Związkowi i jego liderowi za wytrwałość i pokonywanie problemów tak, aby ludziom w Polsce żyło się lepiej. Ks. proboszcz bazyliki pw. św. Brygidy podarował Piotrowi Dudzie obraz Matki Boskiej. Na ręce Piotra Dudy trafił też wyjątkowy dar: serce z bursztynu i skrzydłami, dar jednej z rodzin z Wybrzeża.

W rocznicowe uroczystości 31 sierpnia wpisane też zostały stypendia, które otrzymała grupa 29 uczniów szczególnie aktywnych i uzdolnionych uczniów z Wybrzeża w ramach 23. edycji Funduszu Stypendialnego NSZZ “Solidarność”.

Podczas rocznicowego spotkania – uroczystego posiedzenia ZRG NSZZ “S” w Sali BHP był też moment na wspólne zdjęcia z prezydentem Nawrockim, na selfie i krótkie rozmowy ze związkowcami.

Po uroczystościach w Sali BHP, uczestnicy obchodów pod Bramą nr 2 dawnej Stoczni Gdańskiej złożyli dziesiątki wiązanek kwiatów, będących wyrazem uznania i hołdu tym, którzy odważyli się upomnieć o swoje prawa pracownicze i obywatelskie.

Przed godz. 16. wyruszył przemarsz do bazyliki św. Brygidy. Obaj prezydenci Karol Nawrocki i Andrzej Duda pokonują trasę osobiście, idąc ulicami gdańskiego Starego Miasta. Były chwilowe przystanki na podanie dłoni i krótką wymianę zdań ze stojącymi wzdłuż trasy licznymi widzami tego wyjątkowego spaceru.

W świątyni mszy świętej przewodniczył metropolita gdański ks. abp Tadeusz Wojda, sekretarz Episkopatu Polski.

Porozumienia Sierpniowe mają bardzo duże znaczenie; przyczyniły się do pogłębienia świadomości społecznej, że jedność daje moc, że hasło „Solidarność” stało się imieniem wspólnoty

– powiedział metropolita gdański abp Tadeusz Wojda podczas mszy świętej w 45. rocznicę Sierpnia ’80 w bazylice pw. św. Brygidy w Gdańsku miejscu ważnym dla świata pracy i „Solidarności”.   

Abp Tadeusz Wojda przypomniał, że dzień 31 sierpnia 1980 roku zapisał się na stałe w historii Polski, Europy i świata jako Porozumienia Sierpniowe, podpisane w Stoczni Gdańskiej przez Lecha Wałęsę.

Te porozumienia były owocem wielkiego zrywu ludzi pracy, sumień przebudzonych do wolności, solidarności i godności. Z perspektywy czasu widzimy dokładniej, że nie były one jedynie dokumentem politycznym czy związkowym, ale znaczącym wydarzeniem duchowym i narodowym, wyrazem pragnienia prawdy i sprawiedliwości, zakorzenionym w chrześcijańskiej wizji człowieka, na fundamencie Słowa Bożego, z którego rodzi się wiara, nadzieja i miłość – zaznaczył sekretarz Episkopatu Polski i nawiązując do słów Jana Pawła II, który mówił, że to, co zaczęło się w Gdańsku i innych ośrodkach strajkowych, było iskrą wolności dla całej Europy, a Porozumienia Sierpniowe przyczyniły się do pogłębienia świadomości społecznej, że jedność daje moc, że hasło „Solidarność” stało się imieniem wspólnym oraz, że można skutecznie bronić najsłabszych i upominać się o godność pracy i człowieka. Uświadomiły one, że społeczeństwo ma prawo kontrolować władzę i domagać się przestrzegania podstawowych praw, lekcją praw podstawowych.

Rodzi się pytanie, czy wydarzenia Sierpnia 1980 roku to już tylko historia? Odpowiedź może być tylko jedna – to nie jest tylko historia. To rzeczywistość, która jest wciąż żywa, która powraca, bo, jak łatwo zauważyć, wolności we wszystkich wymiarach trzeba nieustannie bronić. To prawda, że jesteśmy krajem suwerennym i wolnym, że nie musimy, jak kiedyś, walczyć o bochenek chleba, nie musimy wystawać w kolejkach do sklepów, nie przymieramy głodem, nie jesteśmy ciemiężeni. Ale jest wciąż wiele rzeczy, o które musimy ponownie walczyć, których musimy bronić, obrony rodziny, małżeństwa rozumianego jako związek mężczyzny i kobiety, tożsamości narodowej i patriotycznej. Bardzo potrzebujemy, w imię wolności, pojednania narodowego, uwolnienia się od nienawiści, potrzebujemy solidarności międzyludzkiej. Solidarność to znaczy: jeden i drugi, a więc nigdy jeden przeciwko drugiemu – pamiętamy słowa św. Jana Pawła II wypowiedziane w Gdańsku, w 1987 roku

– powiedział ks. arcybiskup, nawiązując też do wartości polskiej kultury i historii.

Msza św. zakończyła zorganizowane w Gdańsku przez NSZZ „Solidarność” główne obchody 45. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych.

W tym roku przypada też 37. rocznica strajków z 1988 roku, wstępu do transformacji ustrojowej.

[dkpdf-button]
Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej