Międzyzakładowy Komitet Robotniczy w Hucie Katowice: wolne związki zawodowe w całej Polsce

Porozumienie dąbrowieckie, podpisane 11 września 1980 r. przez Komisję Rządową i Międzyzakładowym Komitecie Robotniczym w Hucie Katowice (na czele którego stał Andrzej Rozpłochowski) dotyczyło gwarancji realizacji Porozumienia gdańskiego w zakresie tworzenia struktur Niezależnego i Samorządnego Związku Zawodowego.

To dzięki determinacji robotników i precyzji doradców w śląskim i zagłębiowskim Porozumieniu jednoznacznie zagwarantowano, że Porozumienia Gdańskie obowiązują na terenie całego kraju, a prawo do tworzenia niezależnych związków zawodowych przysługuje wszystkim pracownikom w PRL. Zapis ten usunął formalne blokady i otworzył drogę do powołania 17 września 1980 roku jednolitej, ogólnopolskiej struktury NSZZ „Solidarność”.

Huta była sztandarową inwestycją ekipy Edwarda Gierka. Tym większym ciosem musiał być wybuch strajku w tym wielkim wówczas zakładzie – Kombinacie Metalurgicznym Huta Katowice w Dąbrowie Górniczej.

27 sierpnia 1980 roku w kombinacie rozpoczęły się protesty. Trzech jego pracowników Jacek Jagiełka, Marceli Hanke i Andrzej Rozpłochowski spisało żądania, które nawiązywały do 21 postulatów Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego w Stoczni Gdańskiej.

28 sierpnia pracownicy huty przerwali pracę i domagali się opublikowania w prasie informacji o poparciu dla strajkujących na Wybrzeżu. W zakładzie powstał Komitet Strajkowy z Markiem Fabrym na czele. Do strajku zaczęli dołączać się pracownicy innych przedsiębiorstw i 30 sierpnia zawiązał się Międzyzakładowy Komitet Strajkowy, a 31 sierpnia zostało zmienione kierownictwo MKS. Nowym przewodniczącym został Andrzej Rozpłochowski, a wiceprzewodniczącymi Jacek Jagiełka i Bogdan Borkowski.

Władze wcześniej zgodziły się, że będą powstawały niezależne i samorządne związki zawodowe, w tych zakładach, których przedstawiciele wchodzili w skład Międzyzakładowych Komitetów Strajkowych. Od początku września 1980 roku trwała dyskusja czy niezależne związki zawodowe powinny mieć strukturę regionalną lub branżową, czy stworzyć jeden potężny związek.

Ważnym głosem przechylającym szalę na stronę utworzenia jednej i ogólnopolskiej struktury związkowej był „Apel do wszystkich ludzi pracy” wystosowany przez Andrzeja Rozpłochowskiego 7 września 1980 roku.

Strajki na Górnym Śląsku sprawiły, że proces przemian i budowanie wielkiego ruchu na bazie niezależnego od władzy związku zawodowego ruszył w całym kraju. Nie było już odwrotu.

Ze strony rządowej sygnowali je m.in. minister hutnictwa Franciszek Kaim, dyrektor Huty Katowice Zbigniew Szałajda, podsekretarz stanu Kazimierz Sąda, dyrektor Huty im. Lenina Eugeniusz Pustówka; z ramienia MKR jego przewodniczący Andrzej Rozpłochowski, wiceprzewodniczący Jacek Jagiełka i Bogdan Borkowski, sekretarz MKR Kazimierz Świtoń, Aleksander Karpierz, Zbigniew Kupisiewicz i Wiesław Tatko.

W negocjowaniu, w charakterze doradców po stronie robotników, uczestniczyli narodowiec prof. KUL prawnik Wiesław Chrzanowski, znakomity ekonomista Stefan Kurowski, Janusz Krzyżewski (należał do Ligi Narodowo-Demokratycznej, w 1961, w procesie jej działaczy został skazany na 10 miesięcy pozbawienia wolności, a w 1980 organizował śląski region „Solidarności”) i Zbigniew Bogusławski, ekonomista pomagał formułować i precyzować postulaty socjalno-bytowe, płacowe i pracownicze wysuwane przez załogę huty. Dołączyli też warszawscy adwokaci, znakomici prawnicy Władysław Siła-Nowicki i Jan Olszewski.

Ustalenia obejmowały zobowiązanie władz do akceptacji działań, zmierzających do powstawania, organizowania i funkcjonowania struktur Związku na terenie kraju. Strona rządowa gwarantowała związkowcom dostęp do mediów, zwolnienie z obowiązku pracy osób pełniących funkcje związkowe z zachowaniem prawa do wynagrodzenia, udostępnienie pomieszczeń przez dyrekcje zakładów pracy z przeznaczeniem na działalność związkową, możliwość współdecydowania o sprawach pracowniczych i socjalnych oraz gwarancję uczestnictwa strony związkowej w pracach nad kodeksem pracy, ustawą o związkach zawodowych i o samorządzie robotniczym.

Strona rządowa zobowiązywała się do zapewnienia bezpieczeństwa wszystkim strajkującym, członkom komitetów strajkowych i robotniczych oraz osobom wspomagającym komitety.

Dialog

U podstaw tamtego porozumienia leżał dialog. Był nieszczery ze strony władz PRL, bo ruszyły przygotowania do zdławienia robotniczej rewolty i wyrosłego na nim ruchu „Solidarności”. Niemal od razu – 16 sierpnia 1980 r. został powołany w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych sztab do kierowania operacją „Lato – 80”. Jego zadaniem było początkowo przeciwdziałanie rozszerzającym się strajkom, później zaś zwalczanie „Solidarności” i innych ugrupowań niezależnych.

Poprzednie robotnicze zrywy w 1956, 1970 i 1976 r. tłumione były z całą bezwzględnością przez władze PRL z użyciem milicji i wojska. Podobnie jak rewolta studencka Marca’68. Tym razem dzięki determinacji strajkujących, mądrości przywódców strajku oraz okiełznaniu prowokatorów, robotnicy nie wyszli na ulice i strajkowano z rozważnie.

[dkpdf-button]
Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej