Marsz głodowy kobiet w Łodzi – rok 1981

30 lipca 1981 roku ulicą Piotrkowską w Łodzi, przeszedł marsz kobiet, zdesperowanych drastycznymi brakami w zaopatrzeniu w artykuły spożywcze, w geście  sprzeciwu wobec sytuacji ekonomicznej. Inicjatorem marszu było Walne Zebranie Delegatów NSZZ „S” Ziemi Łódzkiej.

Była to jedna z największych ulicznych demonstracji. Meldunki KW MO w Łodzi mówiły o 20 tys. uczestniczek, historycy uważają, że marsz był dwukrotnie liczniejszy. Głos oburzenia wyraziły tysiące kobiet, które nierzadko przybyły na demonstrację z dziećmi.

Wiele z nich szło w fabrycznych drelichach, gdyż przybyły wprost z zakończonej zmiany.  Nie poprawiała sytuacji reglamentowana sprzedaż żywności na kartki żywnościowe, po cenach urzędowych. Hasła na transparentach to m.in. „Trzy zmiany, jeden głód”, „Jak zjeść kartkę nożem i widelcem”, „Co damy jeść dziecku? Kartki?”.

Łódź 30 lipca 1981 r. Manifestacja NSZZ „Solidarność” „Marsz głodowy kobiet”; tysiące demonstrujących przechodzi ul. Piotrkowską. Autor nieznany. Fot. Archiwum IPN

Bunt poparli solidarnie kierowcy MPK, PKS i Transbudu, którzy na samochodach przywiesili transparenty, a z zainstalowanych na autobusach megafonów Łodzianie słyszeli wezwanie do solidarnego uczestnictwa w manifestacji. 27 i 28 lipca 1981 r. centralną arterią Łodzi czyli ulicą Piotrkowską przejechały oflagowane pojazdy PKS i autobusy MPK. Przed budynkiem Urzędu Miasta kierowcy wcisnęli klaksony.

Za przebieg akcji protestacyjnej odpowiadał komisarz strajkowy Marek Burski. Zaangażowane w organizację marszu były też m.in. Janina Kończak z Zakładów Przemysłu Gumowego „Stomil” i Lucyna Woźniak z Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa Handlu Wewnętrznego.  

Łódzki marsz był manifestacją legalną. Władze zostały poinformowane o celach i trasie przejścia marszu. Mimo to na trasie przemarszu rozmieszczono stu funkcjonariuszy SB i pluton operacyjny ZOMO.

O proteście łódzkich kobiet napisały m.in. “The New York Times” czy “The Washington Post”.

Fot. Region Ziemi Łódzkiej NSZZ „Solidarność”.

Po demonstracji doszło do rozmów rządu i Krajówki NSZZ „S”. Władze podjęły pozorowane działania, żeby uspokoić nastroje rząd zdecydował o dostarczeniu do Łodzi trzystu ton produktów mięsnych na zrealizowanie zaległych kartek żywnościowych.

[dkpdf-button]
Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej