Marek Mrozkowiak: Zbudować wokół energetyki koalicję ludzi rozsądnych

Marek Mrozkowiak, przewodniczący Krajowej Sekcji Elektrowni i Elektrociepłowni NSZZ „S” i KZ NSZZ „S” w PGE Energia Ciepła S.A., członek KK NSZZ “S”

Jestem energetykiem z wieloletnią praktyką w strategicznej branży. To, co zadziało się pod presją Komisji Europejskiej – forsowanie neutralności klimatycznej proporcjonalnie niewielkiego kontynentu z niewielkim, bo 6-procentowym, udziałem w emisji gazów cieplarnianych w skali globu, jest nie do odwrócenia. Europejski Zielony Ład został oficjalnie zatwierdzony przed sześciu laty. Ten proces trwa. Ambicjami osiągnięcia neutralności emisyjnej do 2050 roku,  nisko- i zeroemisyjnymi, a do tego stabilnymi mocami wytwórczymi energii, nawet przy dynamicznym rozwoju morskiej energetyki wiatrowej – nie ogrzejemy wszystkich mieszkań i nie uruchomimy wszystkich maszyn.

Możemy tylko starać się ochronić nasze zasoby i możliwości wytwórcze, bo odbudowa wydobycia i energetyki konwencjonalnej jest niemożliwa. Przykład? Los największej elektrowni – Bełchatowa (moc wyprodukowanej energii elektrycznej w 2025 r. stanowiła ponad 12 proc. mocy zainstalowanej w krajowej energetyce – dop. red.) i kopalni węgla brunatnego został przypieczętowany. Wyczerpie się złoże w odkrywkach, nastąpi zamknięcie samej elektrowni.

Uruchomienie polskiego reaktora atomowego planowane jest dopiero na 2036 rok, o ile uda się dotrzymać harmonogramu.

Promowana na różnych forach technologia MMR i SMR, czyli technologia mikro i małych reaktorów jądrowych, nie jest alternatywą dla obecnych aktywów energetycznych. To technologia w fazie prób, widnieje na papierze, jak jej plany opracowane dla Włocławka i Stalowej Woli (pierwsza na świecie pływająca elektrownia jądrowa, rozpoczęła komercyjną działalność w Rosji, produkuje energię z dwóch SMR-ów; inne SMR są w trakcie budowy lub na etapie licencjonowania w Kanadzie, w Chinach i w Rosji – dop. red.).  

Nasz Związek ma edukować, przestrzegać i alarmować! Ale bez szerokiego wsparcia – nie łudźmy się, bez zmian politycznych w państwach Unii, niewiele zdziałamy. Polska nie jest wielkim graczem europejskiej polityki i gospodarki. Jesteśmy mocnym średniakiem. Od naszych polityków powinniśmy więc tym bardziej wymagać ochrony naszego potencjału, budowania koalicji ludzi rozsądnych w instytucjach unijnych i nieulegania magii spotkań na forum globalistów w Davos.

(wysłuchał ASG)

[dkpdf-button]
Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej