Leśnicy w obronie lasów

Półtora tysiąca w Warszawie i setki osób protestujących pod urzędami wojewódzkimi – tak polscy leśnicy świętowali w tym roku Dzień Leśnika, który przypada 12 lipca. Powodem protestów pracowników Lasów Państwowych jest polityka obecnego rządu dotycząca Lasów Państwowych i nowy model polskiego leśnictwa. Komitet Protestacyjny Leśnych Związków Zawodowych, w skład którego wchodzi NSZZ „Solidarność”, domaga się realnego dialogu z rządem, szacunku dla branży i natychmiastowej dymisji obecnej minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski oraz odpowiedzialnego za leśnictwo wiceministra Mikołaja Dorożały.

12 lipca przypada wspomnienie Świętego Jana Gwalberta, patrona leśników, obchodzony jest Dzień Leśnika. W tym roku zamiast uroczystości i festynów, leśnicy wyszli na ulice polskich miast. Największa demonstracja została zorganizowana przez Krajową Sekcję Pracowników Leśnictwa NSZZ „Solidarność” w Warszawie.

Demonstracja rozpoczęła się o godz. 11 pod Kancelarią Prezesa Rady Ministrów, gdzie odczytana została petycja z postulatami leśników skierowana do premiera Tuska.

Protestujący domagają się przed wszystkim wycofania moratorium na użytkowanie lasów, a także zapewnienie pracy zakładom usług leśnych oraz niezakłóconych dostaw surowca dla przemysłu drzewnego. Leśnicy chcą również, aby rządzący nie rozgrywali sprawy lasów państwowych w kategoriach polityki, domagają się poszanowania zawodu leśnika i rozwiązywania problemów na drodze dialogu społecznego.

Spod kancelarii premiera protestujący udali się na ulicę Wawelską, gdzie znajduje się siedziba Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Niestety nikt z przedstawicieli resortu nie znalazł czasu, aby spotkać się z leśnikami.

– Przestańcie być żyrantem zielonych i tej zwariowanej ideologii, bo zniszczycie polskie lasy i godność leśnika. Leśnicy noszą na sobie godło Rzeczypospolitej Polskiej i ich obowiązkiem jest bronić dorobku polskiego leśnictwa, nauk leśnych, i służyć polskiej gospodarce. A to, że lasy są wielofunkcyjne, to jest rzecz oczywista, tak było, tak jest i tak będzie. Lasy nie mają w Polsce zgnić, lasy mają Polakom służyć – apelował do ministrów resortu klimatu i środowiska oraz dyrektora generalnego LP jeden z przemawiających.

Ministerialna niekompetencja

Na czele Ministerstwa Klimatu i Środowiska stoi obecnie  minister Paulina Hennig-Kloska, która będąc jeszcze kandydatką na ministra, nie potrafiła odpowiedzieć na proste, jeśli chodzi o kogoś kto deklaruje się jako specjalista od ochrony środowiska, pytanie, ile jest parków narodowych w Polsce (twierdziła, że jest ich osiem, dziewięć, a jest 23 parki). Paulina Hennig-Kloska zasłynęła również kontrowersyjną ustawą wiatrakową, umożliwiającą stawianie wiatraków w odległości 300 metrów od zabudowań. No i w końcu, nie przygotowane moratorium na wycinkę drzew, które zagraża gospodarce leśnej i polskiej branży drzewiarskiej.

Niestety niekompetentnych osób w ministerstwie jest więcej. Wiceministrem ds. myślistwa i leśnictwa jest Mikołaj Dorożała z Polski 2050, wieloletni trener pilates i treningu funkcjonalnego, ideowy wegetarianin, który myśliwych uważa za „patoli”.

Związkowcy domagają się dymisji obecnego kierownictwa Ministerstwa Klimatu i Środowiska.

Z uwagi na dotychczasowe działania na szkodę Skarbu Państwa i niekompetencję obecnego kierownictwa Ministerstwa Klimatu i Środowiska, brak jakiejkolwiek reakcji strony rządowej na apele, wnioski i petycje Związków Zawodowych funkcjonujących w PGL LP wyrażamy swój stanowczy protest i domagamy się natychmiastowej dymisji z pełnionych funkcji Pani Pauliny Hennig- Kloski i Mikołaja Dorożał (w Komitetu Protestacyjnego Leśnych Związków Zawodowych)

Jeśli jest tak źle, to dlaczego jest tak dobrze

W roku 1945. lesistość kraju wynosiła 21 proc., obecnie jest to 30,8 proc i jest to zbliżone do przeciętnej lesistości na świecie oraz w Europie, jeśli nie liczymy Rosji. W rankingu, który porównuje powierzchnię obszarów leśnych, Polska zajmujemy 7 miejsce z liczbą 9435 tys. ha. Większą liczbę lasów od nas posiadają jedynie Włochy, Niemcy, Francja, Finlandia, Hiszpania oraz Szwecja.

Z roku na rok zwiększała się ilość lasów w Polsce i to właśnie dzięki pracy polskich leśników. Jednocześnie dzięki zrównoważonej gospodarce leśnej prowadzonej przez Lasy Państwowe rozwijał się polski przemysł drzewny przynosząc dochody polskiemu państwu. Niestety, w ostatnich miesiącach zmieniła się polityka rządzący w stosunku do Lasów Państwowych.

Ten czas to również nieustanne odpieranie ataków wymierzonych bezpośrednio w środowisko pracowników Lasów Państwowych i pośrednio w pracowników zakładów usług leśnych, tartaków, stolarni, fabryk produkujących papier i inne użyteczne dla społeczeństwa produkty. Cierpi cały sektor leśno-drzewny z powodu pojawiających się i niewyjaśnianych „fake newsów”, hejtu oraz ideologii z pogranicza absurdu. To trudna rzeczywistość przepełniona licznymi manipulacjami i zakłamaniami

– czytamy w stanowisku w Komitetu Protestacyjnego Leśnych Związków Zawodowych.

Małgorzata Kuźma

[dkpdf-button]
Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej