Kto wykonał chustę “Solidarności” Potulice-Strzebielinek?
Poszukujemy autora chusty więziennej, wykonanej najpewniej jesienią 1982 roku w obozie internowania w Strzebielinku, gdzie trafili wiosną 1982 r. internowani z obozu w Potulicach.
Są na niej stemple obozowej poczty, symbole Polski Walczącej i “Solidarności” i Solidarności Walczącej”.

Chusta trafiła do nas za sprawą mec. Romana Nowosielskiego. Ma ją w depozycie dr Aleksander Kozicki, sekretarz ZRG NSZZ “S”. Jej autor dotychczas nie jest znany. Widoczny na niej numer 1564 może być numerem sprawy do osądzenia, decyzji o internowaniu, identyfikatorem w wykazie aresztantów itd. Chusta (lub inaczej flaga) zasili najpewniej zbiory Archiwum KK NSZZ “S”.
Czekamy na sygnał w siedzibie naszego Związku przy Wałach Piastowskich 24 w Gdańsku, lub pod numerem telefonu 58 308 42 72
Na czas stanu wojennego utworzono 52 obozy internowania, najczęściej wydzielając na nie bloki więzienne, budynki na terenach wojskowych lub strzeżone obiekty pełniące wcześniej rolę pracowniczych ośrodków wczasowych. Panowały tam zazwyczaj spartańskie warunki. Przez obozy przeszło blisko 10 tys. osób, głównie opozycjonistów wobec PRL, związanych z „Solidarnością”.
Dzięki swojej postawie internowani wywalczyli prawo do kontaktu z kapelanem, organizowania prelekcji, do widzeń z rodzinami i prowadzenia korespondencji. Pomocy internowanym i ich rodzinom udzielały podziemne struktury „Solidarności”, a przede wszystkim Kościół katolicki.
Ośrodek Odosobnienia dla Internowanych w Potulicach został zorganizowany w wielkim zakładzie karnym i funkcjonował od 13 grudnia 1981 r. do 31 marca 1982 r. Brakowało opieki lekarskiej, leków i sprzętu medycznego. Jedzenie było podłe. Sytuacje ratowały paczki od rodzin. Regulamin zezwalał na trzykilogramową paczkę raz na miesiąc.
Pierwsza kąpiel odbyła się po ośmiu dniach od zatrzymania, następne były już co tydzień. Przeprowadzano je w zbiorowej łaźni, w dużych grupach i trwała około kwadransa. Co dwa tygodnie wymieniano bieliznę pościelową i co tydzień ręczniki.
Kontrola prokuratorska po wizytacji ośrodka 27 i 28 stycznia 1982 r. stwierdziła, że: „Internowani skarżą się na zimną temperaturę w porze nocnej, brak ciepłej wody do mycia naczyń i rzeczy osobistych, stosunkowo krótką kąpiel oraz jakość obiadów pod względem smakowym. Domagają swobodnego poruszania się w pawilonie i możliwości korzystania ze zbiorowej ubikacji”. Straż więzienna bywała agresywna i opryskliwa szczególnie w obecności funkcjonariuszy toruńskiej i bydgoskiej SB i MO.
Oprócz form protestu, jak śpiewanie pieśni, głośne modlitwy, domaganie się mszy św., petycji do władz i głodówki były też wykłady prowadzone przez Antoniego Stawikowskiego z astronomii i kosmologii, Jacka Stankiewicza i Stanisława Wajsgerbera z prawa, Antoniego Szymkowskiego z historii sztuki i architektury, Jana Wyrowińskiego o ruchach katolików świeckich. Produkowano stemple i znaczki pocztowe. Pisano ręcznie informatory i ulotki.
Przez Potulice przewinęło się 207 osób związanych z NSZZ „Solidarność”, NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”, Niezależnym Zrzeszeniem Studentów, Konfederacją Polski Niepodległej. Wśród nich m.in. Krzysztof Dowgiałło, Andrzej Milczanowski, Stanisław Świątek i Czesław Nowak. 31 marca 1982 r. internowani z Potulic zostali przewiezieni do Strzebielinka.
Do końca 1982 r. wypuszczono wszystkich internowanych. Wielu działaczy „Solidarności” po zwolnieniu podejmowało działalność konspiracyjną i byli po namierzeniu aresztowani. W okresie stanu wojennego 1981-83 za działalność opozycyjną co 10 tysięcy osób otrzymało zarzuty karne (często fałszywe: napad, kradzież powielacza), byli to więźniowie polityczni.
Władze postanowiły o wprowadzeniu 22 lipca 1983 r. amnestii, której celem było osłabienie podziemia Nie skorzystali z niej liderzy struktur konspiracyjnych. Jednak blisko 2 tysiącom skazanych lub aresztowanych umorzono lub darowano kary. W celach pozostawało kilkuset działaczy “S” i innych organizacji.