Krzysztof Dośla: Ostrzegamy. Nie byliśmy i nie jesteśmy pokorni!
Manifestacja w stolicy zaskoczyła obserwatorów – a i nas, jej organizatorów – swoim rozmachem. Członkowie naszego Związku pokazali siłę mobilizacji. To przyznają nawet ludzie nam nieprzychylni. Koleżanki i Koledzy z różnych stron kraju stawili się licznie, by zamanifestować swoje zdanie. Korzystamy rozważnie z prawa do wyrażania swego zdania. Obyło się bez jakichkolwiek incydentów, mimo rzeszy uczestników oraz wagi palących problemów.

Jest coraz powszechniejsze zrozumienie konsekwencji polityki klimatycznej, które spadają na nasze miejsca pracy i dotykają domowych gospodarstw na skutek decyzji podjętych poza naszym krajem. To nie jest kwestia ciekawości i wróżb jak rozwinie się sytuacja, jakie będą koszty życia, czy z tej polityki wynikają jakoweś korzyści czy też nie. My oceniamy, że restrykcyjna polityka klimatyczna narzucana od kilku lat krajom Unii Europejskiej prowadzi do likwidacji przemysłu, miejsc pracy i do zubożenia społeczeństw.
Negatywne skutki globalnych inicjatyw politycznych i postulatów, od kilkunastu lat określanych jako Green New Deal, widać w Europie. Dotykają in minus gospodarki bardziej od naszej rozwinięte. „Solidarność” ostrzega, aby nie brnąć w rozwiązania dławiące gospodarkę i degradujące nas społecznie oraz jako państwo. Wysłaliśmy więc naszą manifestacją jasny sygnał: nie możemy być bierni, gdy nasze miejsca pracy są zagrożone, są likwidowane zakłady pracy, a produkcja jest przenoszona tam, gdzie nie ma obostrzeń polityki klimatycznej.
Nas, związkowców z „Solidarności”, determinuje do obrony miejsc pracy nie tylko troska o pracowników, ale i bierność polityków, ich godzenie się na narzucane rozwiązania, podatki i wydumane normy, które prowadzą do kryzysu gospodarczego.
Byliśmy państwem, którego gospodarka, mimo wstrząsu transformacji, rozmaitych problemów, rośnie. Państwem, mającym ambicje znalezienia się w mitycznej dwudziestce państw najbardziej gospodarczo rozwiniętych. Tymczasem mamy – nie z naszej winy, zjawisko rosnącego dystansu między nami a najsilniejszymi gospodarczo krajami.
W imię „zielonej iluzji” udział PKB Unii Europejskiej w zestawieniu z USA czy państwami na ścieżce wzrostu się kurczy. PKB państw unijnych, mimo że było ich mniej, w latach dziewięćdziesiątych był bliski 30 proc. światowego PKB. Teraz oscyluje wokół 18–19 proc. Wnet przestaniemy być rzeczywistym partnerem dla gospodarek amerykańskiej i chińskiej oraz dla grupy państw na ścieżce gospodarczego wzrostu.
20 maja podjęliśmy trud, narażając się rozmaitym kręgom lobbystycznym, grupom nacisku, korporacjom, działającym z pobudek czysto finansowych. Ale nie będziemy milczeć! NSZZ „Solidarność” nie był nigdy związkiem pokornym, jego członkowie nie są bierni. I tak zostanie.
Bardzo dziękuję tym, którzy uczestniczyli w manifestacji 20 maja, wszystkim członkom i sympatykom naszego Związku za trud przybycia do Warszawy, za udział i za Wasz wysiłek. Nasz Region dobrze się zaprezentował w ważnej sprawie. Byliśmy widoczni. Dziękuję!
Krzysztof Dośla, przewodniczący ZRG NSZZ „Solidarność”