“Kresowe koleje losu”. Spotkanie autorskie 24 czerwca br.

Fundacja Pomorskich Kresowian i Stacja Muzeum w Warszawie zapraszają w środę, 24 czerwca br. o godz. 13.00 do Klubu Marynarki Wojennej w Gdyni i tego samego dnia o godz. 17.00 do Oblackiego Centrum Edukacji i Kultury w Gdańsku na promocję książki pt. „Kresowe koleje losu”.

W 80. rocznicę opuszczenia Kraju ojczystego przez Polaków z Kresów Wschodnich II Rzeczypospolitej (czyli dawnych województw wschodnich i Galicji II RP) ukazuje się książka autorstwa Bożeny i Michała Rzepiaków pt. „Kresowe koleje losu”. To bogato ilustrowane wspomnienia szesnastu obywateli dawnej RP (Kresowian), przedstawicieli “społeczeństwa przeniesionego”, byłych mieszkańców Wilna, Lwowa, Tarnopola, Kowla, Krzemieńca, Pińska, Prużany, Nowogródka, Baranowicz, Nowojelni, Wołkowyska, Tłumacza, Dzisny, Werenowa, Lidy i okolic. Wielu z nich związało swoje losy z Wybrzeżem. Wśród świadków historii, którzy podzielili się swoimi wspomnieniami są zasłużeni członkowie „Solidarności” Joanna Duda-Gwiazda, Andrzej Gwiazda i Ryszard Rusiłowicz.

Polska w 1945 roku, mimo że zakończyła się przerażająca okupacja niemiecka, wolności nie odzyskała. Na okrojonym z połowy przedwojennego terytorium państwa polskiego po roku 1945 władzę, przy wsparciu sowietów, przejęli komuniści, przyjmując ją z rąk dyktatora Józefa Stalina, za przyzwoleniem aliantów zachodnich.

„Kresowe koleje losu” to opowieść o życiu na polskich Kresach, wojnie i utraconym dzieciństwie, o losach ludzi zesłanych i wypędzonych z ziemi ojczystej. To opowieść o trudnych początkach życia na ziemiach zachodnich, a także o żołnierzach, dla których walka o wolną Polskę nie skończyła się w 1945 roku.

To także opowieść o etosie i służbie polskich kolejarzy w czasie próby. Stacja Muzeum jest spadkobiercą ideowym i merytorycznym Muzeum Kolejnictwa w Warszawie. Placówka posiadała w swoich zbiorach wiele unikatowych na skalę europejską eksponatów. Przesiedlenia rodaków z Kresów na tzw. ziemie odzyskane, czyli na Pomorze, Dolny Śląsk, Ziemię Lubuską i Żuławy odbywały się przede wszystkim koleją.

Podczas promocji książki odbędzie się pokaz filmu w reż. Roberta Łozińskiego pt. „Historia pewnego sztandaru”.

Organizatorami wydarzenia są Fundacja Pomorskich Kresowian i Stacja Muzeum w Warszawie. Partnerami są Gdańskie Autobusy i Tramwaje, Klub Marynarki Wojennej w Gdyni oraz Oblackie Centrum Edukacji i Kultury w Gdańsku.

Zachęcamy do udziału w spotkaniach! Wstęp wolny.

Klub Marynarki Wojennej, ul. Zawiszy Czarnego 1, Gdynia
Oblackie Centrum Edukacji i Kultury, ul. Elżbietańska 9/10, Gdańsk, nieopodal kościoła pw. św. Józefa

Spotkanie z autorami i sam album „Kresowe koleje losu” będą dobrą okazją do zastanowienia się czym były owe Kresy, czyli rubieże Rzeczypospolitej. Dzisiaj jest to określenie na utracone województwa wschodnie II RP, tereny, w których polskość jest w defensywie (Polacy pozostali np. na Wileńszczyźnie i Grodzienszczyźnie).Ich mieszkańcy od 80 lat są “społeczeństwem przeniesionym”.

Warto, uwolniwszy się od romantycznej mitologii i urojeń, które są naszym udziałem pod wpływem literatury i malarstwa XIX wieku (od Mickiewicza i Sienkiewicza po Konwickiego) i wykładni Jerzego Giedroycia, wydawcy literata z Maisons-Laffitte pod Paryżem i poznać historię oraz nasz los na Wschodzie. Polaków roztopionych (za wyjątkiem dużych miast Wilna, Grodna i Lwowa, w których też musieliśmy rywalizować z Rusinami, Litwinami i Żydami) w żywiole nieprzyjaznych nam ludności (społeczeństw), które dopiero co zaczęły wybijać się na samodzielność i szukały na przełomie XIX i XX wieku odrębnej drogi rozwoju. Dochodziło tam, szczególnie od klęski państwa w 1939 r. do powszechnej zdrady będącej udziałem narodowych “mniejszości”.

Jest pewne: ze Wschodu pochodzili, tam działali i tworzyli nasi najwybitniejsi pisarze, poeci i hetmani. To była większa część naszej Rzeczypospolitej, bezpowrotnie utraconej w wyniku nieudolnych rządów, kapitulanckich królów (vide: abdykacja Stanisława Antoniego Poniatowskiego herbu Ciołek, zwanego Augustem) i zdrad tych własnych i tych dokonanych przez domniemanych aliantów. Bez “kresowości” nie ma polskości.

(asg)

[dkpdf-button]
Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej