Krajowa Sekcja Służby Zdrowia NSZZ “Solidarność” ogłasza od 23 lutego br. pogotowie protestacyjne

Członkowie Rady Krajowej Sekcji Służby Zdrowia NSZZ “Solidarność” 19 lutego br. obradujący w warszawskiej siedzibie Komisji Krajowej NSZZ “Solidarność” zdecydowali o rozpoczęciu pogotowia protestacyjnego.

Służba zdrowia, podobnie jak inne branże, ma dziś wiele do stracenia. Toczymy rozmowy, blokujemy niekorzystne rozwiązania, działamy wspólnie z innymi centralami związkowymi. Ostatnio udało się wstrzymać propozycje zmian w wynagrodzeniach, które byłyby niekorzystne dla pracowników. To pokazuje, że wspólne działanie ma sens. W poprzednich latach wiele udało się osiągnąć – poprawiliśmy poziom wynagrodzeń i wprowadziliśmy istotne zmiany ustawowe. Ale to nie jest dane raz na zawsze. Jeśli nie będziemy aktywni, tempo wzrostu wynagrodzeń może zostać sprowadzone do poziomu minimalnych wskaźników budżetowych

– podkreśliła przewodnicząca Rady Krajowej Sekcji Służby Zdrowia NSZZ “Solidarność” Maria Ochman.

Manifestacje i akcje nie są organizowane dla samego gestu. Mają konkretny cel: obronę praw pracowniczych.   

Sytuacja, z którą dziś mamy do czynienia, doprowadziła do tego, że „Solidarność” musiała przekształcić się w Ogólnopolski Komitet Protestacyjny. Główną przyczyną podjęcia tych działań jest praktyczny brak dialogu społecznego w Polsce od dwóch lat. Nie wiem, jak wygląda to u Was na poziomie zakładów pracy, ale na szczeblu ogólnokrajowym dialog został wygaszony

– mówił podczas posiedzenia rady Bartłomiej Mickiewicz, zastępca przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ “Solidarność”.

 Rada Krajowej Sekcji Służby Zdrowia NSZZ “S” przyjęła stanowisko dotyczące aktualnych decyzji Ministerstwa Zdrowia.

System polskiej opieki zdrowotnej jest w głębokim kryzysie a obecne decyzje resortu budzą uzasadnione emocje społeczne i protesty. Ministerstwo Zdrowia zamiast kreatorem, staje się likwidatorem publicznej służby zdrowia. Zapowiadało racjonalizację organizacji zabezpieczenia szpitalnego a wywołuje falę ślepej redukcji kosztów obniżającej bezpieczeństwo zdrowotne obywateli

– czytamy w stanowisku.

Likwidacja oddziałów szpitalnych, w tym ginekologiczno-położniczych i noworodkowych argumentowana jest brakiem rentowności (wobec drastycznie zaniżanych przez AOTMIT wycen świadczeń medycznych). Tym samym rząd rażąco lekceważy konstytucyjny obowiązek władz publicznych dotyczący zapewnienia szczególnej opieki zdrowotnej dzieciom, kobietom w ciąży oraz po urodzeniu dziecka (art.68.3 i art. 71.2 konstytucji RP)”

– przekonują związkowcy.

Pacjent stał się peselem i świadczeniobiorcą a jego leczenie uwarunkowane rachunkiem kosztów. Szumnie zapowiadane przez Minister Zdrowia plany naprawcze skończyły się przerzuceniem odpowiedzialności za ich realizację na „regiony” lub lokalne samorządy. Jako zachęta do likwidacji oddziałów a w przyszłości całych szpitali ma przyczynić się rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 23 stycznia 2026 roku. Ten kuriozalny dokument umożliwia płacenie przez Narodowy Fundusz Zdrowia za NIEWYKONYWANIE świadczeń medycznych. W założeniu ma to stymulować organy właścicielskie do odważniejszych decyzji o likwidacji łóżek szpitalnych. Pomimo gigantycznej dziury w budżecie, NFZ nawet przez dwa lata będzie finansował dawno już zlikwidowane procedury!

– podnoszą przedstawiciele „Solidarności”.

Zdrowie dla każdego człowieka jest wartością nadrzędną a organizacja oraz powszechny i równy dostęp do opieki zdrowotnej należy do obowiązków państwa i konstytucyjnego Ministra Zdrowia. Rządzący próbując zrzucić tę odpowiedzialność w całości na lokalne samorządy naiwnie łudzą się, że w ten sposób unikną społecznej dezaprobaty i politycznej odpowiedzialności. Ostrzegamy, że NSZZ Solidarność” będzie protestował wobec jakichkolwiek, jawnych lub ukrytych, prób prywatyzacji i łamaniu praw pracowniczych – ostrzegają członkowie Rady.

Zespół Trójstronny do spraw Ochrony Zdrowia nie omówił 18 lutego br. propozycji resortu zdrowia przesunięcia podwyżek płac minimalnych z lipca na styczeń, począwszy od 2027 r. Wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka zaznaczyła, że zmiany spowalniające wzrost płac, zostaną wprowadzone przed lipcem. Na Zespole Trójstronnym zdecydowano o przerwie do 16 marca br., aby omówić punkt o zmianach w ustawie o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia.

Stąd i w związku z narastającym kryzysem ochrony zdrowia, wobec próby odebrania ustawowej gwarancji wzrostu wynagrodzeń, Rada Krajowej Sekcji Służby Zdrowia NSZZ “Solidarność” postanowiła od 23 lutego br. rozpocząć pogotowie protestacyjne.

Związkowcy podkreślają też, że system finansowania ochrony zdrowia dawno przestał być solidarny, a przejawem jest m.in. uprzywilejowanie ponad 20 grup zawodowych niepłacących składki zdrowotnej, co wywołuje irytację i poczucie niesprawiedliwości. NSZZ “Solidarność” przypomina, że podobnie jak inni partnerzy społeczni, wielokrotnie wskazywano na konieczność uregulowania zasad poboru składki na ubezpieczenie zdrowotne od wszystkich obywateli.

W praktyce koszty przerzuca się na pracowników, przedsiębiorców i emerytów, którzy ze swoich składek zdrowotnych muszą zapewnić opiekę medyczną dla grup uprzywilejowanych. Taki system nie może być wydolny. Kierownictwo Ministerstwa Zdrowia, zamiast podejmowania kluczowych decyzji zwiększających wpływ składki zdrowotnej, przerzuca odpowiedzialność za deficyt finansowy na pracowników służby zdrowia.

Ministerstwo Zdrowia planuje znowelizować ustawę o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia i obok przesunięcia corocznej waloryzacji płac z lipca 2026 roku na styczeń 2027 roku chce oparcia podwyżek na wzroście płac w sferze budżetowej (obecnie to wzrost przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej za rok poprzedni).

System ochrony zdrowia rozpoczął 2026 rok deficytem planu finansowego Narodowego Funduszu Zdrowia na około 23 mld zł, mierząc się z trwających latami i narastającymi problemami finansowymi, kadrowymi i organizacyjnymi, które są konsekwencją niedomagań systemowych.

[dkpdf-button]
Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej