Komputer ułoży ci życie w drużynie konduktorskiej PKP Intercity
W lutym br. pracownicy drużyn konduktorskich w PKP Intercity S.A. zostali poinformowani o rozpoczęciu trzymiesięcznego pilotażu zautomatyzowania harmonogramów pracy. System zakłada, że grafiki będą układane przez komputer, bez udziału pracowników w ustalaniu dni wolnych i planowaniu czasu zmian.
PKP Intercity od 2026 r. centralizuje systemy planowania czasu pracy pracowników, wprowadzając narzędzia informatyczne do zarządzania grafikami. PKP odchodzi od lokalnego planowania na rzecz centralnego systemu, który zautomatyzuje proces zarządzania rozkładem jazdy i czasem pracy drużyn konduktorskich (konduktorów i kierowników pociągów).

Jak przeciętny człowiek ma bronić się przed dyktatem AI? Firmę tworzą wszak ludzie, którzy mają się ze sobą widywać, budować relacje, razem pracować i zgłaszać swoje potrzeby.
Jak podkreślają przedstawiciele załogi PKP Intercity S.A., decyzja o wprowadzeniu zmian organizacyjnych została podjęta bez konsultacji ze związkami zawodowymi, bez dialogu z pracownikami. Pracodawca zorganizował jedynie spotkanie informacyjne dotyczące pilotażu, nie uwzględniając stanowiska i obaw strony społecznej.
– Załoga liczy na podjęcie działań, które przywrócą dialog społeczny i realny wpływ pracowników na organizację ich pracy. Mówimy Nie! pogarszaniu warunków pracy Pracowników PKP Intercity – powiedział nam Michał Ruszkiewicz z KZ NSZZ „Solidarność” PKP Intercity S.A. Zakład Północny w Gdyni i Regionalnej Sekcji Młodych NSZZ „S”.
Kontrowersje budzi fakt, że w systemie równoważnego czasu pracy pracownicy zostali pozbawieni wpływu na swoje dni wolne. Utrata możliwości współdecydowania o grafiku pracy bezpośrednio przekłada się na życie prywatne – opiekę nad dziećmi i bliskimi, możliwość odpoczynku, rozwijania pasji i planowania spraw rodzinnych. Jak dyskutować z algorytmami o planach rodzinnych, uroczystościach, wypadkach losowych czy odbieraniu dzieci ze szkoły lub przedszkola?

Pracownicy PKP Intercity S.A. z Zakładu Północnego w Gdyni zdecydowali się poszukać wsparcia u parlamentarzystów. Spotkali się z posłanką niezrzeszoną Pauliną Matysiak z sejmowej Komisji Infrastruktury oraz posłem Marcinem Horałą (PiS), prosząc o pomoc w – jak określają – „druzgocącej sprawie”.



AI (ang. Artificial Intelligence – AI) wywoła masowe bezrobocie, odbierze ludziom godność i sprawi, że bogaci staną się jeszcze bogatsi, a większość biedniejsza – ostrzega nie byle kto, bo Geoffrey Hinton, pionier prac nad sztucznymi sieciami neuronowymi, jeden z pionierów sztucznej inteligencji, nazywany jej „ojcem chrzestnym”, w 2024 r. otrzymał Nagrodę Nobla w dziedzinie fizyki za „uczenie maszynowe z wykorzystaniem sztucznych sieci neuronowych”.
W sierpniu ub.r. w rozmowie z „Financial Times” i na konferencji „Ai4” Geoffrey Hinton podkreślał, że problem nie tkwi w samej technologii i sztucznej inteligencji, lecz w kapitalistycznym systemie ekonomicznym.
Tymczasem spółka PKP Intercity S.A. – mimo narastającej frustracji i niechęci wobec nowego rozwiązania – ani jej zarząd ani szefostwo pionu kadrowo–personalnego nie odniosło się do postulatów załogi. Pracownicy złożyli też dwie petycje w sprawie organizacji czasu pracy oraz równego traktowania pracowników drużyn konduktorskich PKP IC, pod każdą podpisało się po 1500 osób.
– Wyrażamy poważne zaniepokojenie kierunkiem interpretacji przepisów, który może prowadzić do nieuprawnionego ograniczania czasu pracy kobiet, a w konsekwencji do ich nierównego traktowania – czytamy.
Wprowadzanie ograniczeń liczby godzin pracy kobiet w ramach jednej zmiany, przy zachowaniu pełnego wymiaru etatu, prowadzi do zwiększenia liczby dni roboczych, w których kobiety zobowiązane są do świadczenia pracy. Oznacza to częstsze stawianie się do pracy kobiet w porównaniu z mężczyznami przy zachowaniu tego samego miesięcznego wymiaru czasu pracy. To może skutkować większym obciążeniem organizacyjnym i czasowym, mniejszą liczbą dni wolnych, większą liczbą dojazdów i utrudnieniem godzenia życia zawodowego z prywatnym. Może to stanowić dyskryminację ze względu na płeć.
W PKP Intercity pracuje ok. 3 tys. kobiet (na 10 tys. zatrudnionych). Z tej grupy tysiąc to kobiety pracujące w obsłudze połączeń kolejowych jako kierowniczki pociągów i konduktorki.
Rozczarowanie potęguje – jak podkreślają pracownicy, rozdźwięk między wizerunkiem firmy w mediach społecznościowych a rzeczywistością. PKP Intercity S.A. chwali się tytułami i nagrodami „Najlepszego Pracodawcy”, podczas gdy w praktyce ogranicza ich wpływ na organizację pracy i życie prywatne.
Pracownicy spółki oczekują, że nie dojdzie do sztucznego skracania czasu pojedynczej zmiany, zwiększania liczby dni pracy przy zachowaniu tego samego wymiaru etatu i dezorganizacji grafików.
I jeszcze jedno: to powierzenie procesów organizacyjnych tzw. sztucznej inteligencji. To drobny krok ku autonomiczności decyzyjnej owej sztucznej inteligencji (AI), czyli analizowania danych, oceny sytuacji, podejmowania decyzji i działań bez bezpośredniej ingerencji człowieka.


