Komitet protestacyjny w ArcelorMittal Poland (Huta Katowice)
28 lipca br. związki zawodowe działające w ArcelorMittal Poland (Huta Katowice w Dąbrowie Górniczej) powołały komitet protestacyjny. Domagają się gwarancji dotyczących zabezpieczenia pracowników na czas zatrzymania wielkiego pieca nr 3 oraz jak najszybszego wznowienia pracy instalacji.
ArcelorMittal Poland (AMP) planuje tymczasowe wyłączenie wielkiego pieca nr 3 w Dąbrowie Górniczej od września 2025 r. Decyzja jest podyktowana trudnymi warunkami rynkowymi, takimi jak wysokie ceny energii, koszty emisji CO2 w Unii Europejskiej oraz napływ taniej stali spoza Unii, co obniża rentowność naszej produkcji. Spółka wskazała na wysokie ceny energii oraz nakładane na europejskich producentów ogromne obciążenia związane z zakupem uprawnień do emisji CO2 w ramach systemu EU ETS. Przedstawiciele „Solidarności” obawiają się trwałej likwidacji pieca i utraty miejsc pracy.

Huta ArcelorMittal w Dąbrowie Górniczej (Adobe Stock Photography)
Mirosław Nowak, przewodniczący NSZZ „Solidarność” w AMP w Dąbrowie Górniczej, informuje, że dalsze działania komitetu protestacyjnego uzależnione zostaną od przebiegu rozmów z pracodawcą. Pierwsze spotkania z udziałem przedstawicieli związków i reprezentantów zarządu koncernu odbyło się 28 lipca, kolejne rozmowy zaplanowane zostały na 30 lipca br.
– Dążymy do podpisania porozumienia, w którym znajdą się gwarancje zabezpieczenia pracowników, utrzymania instalacji w stanie umożliwiającym jej ponowne uruchomienie oraz jak najszybszego wznowienia pracy pieca – mówi przewodniczący i dodaje, że pracownicy koncernu obawiają się, że zatrzymanie wielkiego pieca będzie wstępem do zakończenia jego pracy.
Do podobnej sytuacji doszło kilka lat temu w hucie AMP w Krakowie. Wówczas pracodawca również zapowiedział czasowe wyłączenie pieca, który ostatecznie został zlikwidowany, a wraz z nim kolejne instalacje i tysiące miejsc pracy.
Jak podkreśla Andrzej Karol, przewodniczący Krajowej Sekcji Hutnictwa NSZZ „Solidarność”, zapowiedź wyłączenia wielkiego pieca w Dąbrowie Górniczej to kolejny przykład tego, jak destrukcyjny wpływ na branżę hutniczą ma polityka klimatyczna Unii Europejskiej.
– Produkcji jednej tony stali w wielkim piecu towarzyszy emisja 2 ton CO2, a uprawnienie do emisji tony CO2 w systemie ETS kosztuje ok. 70 euro. Polska stal na dzień dobry jest 150 euro na tonie droższa od stali spoza UE, gdzie nie obowiązuje Zielony Ład. Do tego dochodzą ceny energii, które są rekordowo wysokie również z powodu unijnej polityki klimatycznej – wskazuje szef Krajowej Sekcji Hutnictwa NSZZ „Solidarność”.
Kolejnym gigantycznym problemem polskiego sektora hutniczego jest zalew tańszej – nie obciążonej kosztami unijnej polityki klimatycznej – stali z Ukrainy. Na początku czerwca Unia Europejska przedłużyła o kolejne 3 lata bezcłowy dostęp ukraińskiej stali do unijnego rynku.
– W ubiegłym roku z 3 mln ton stali sprowadzonych do UE z Ukrainy aż 1 mln trafił do Polski. W przypadku niektórych wyrobów stalowych rodzima produkcja została całkowicie wyparta przez towar zza wschodniej granicy – podkreśla Andrzej Karol.
Polski sektor hutniczy znajduje się w kryzysie. Statystyki są pesymistyczne. W latach 2017-2018 roczna produkcja stali w Polsce przekraczała 10 milionów ton. W 2023 r. spadła do 5,9 miliona ton, co było najgorszym wynikiem od momentu przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. W ub.r. wartość produkcji wzrosła do 7,1 mln ton.
ArcelorMittal Poland jest największym producentem stali w Polsce i we wszystkich swoich zakładach zatrudnia 10 tys. pracowników.