Kalendarium dramatu: wtorek 15 grudnia i środa 16 grudnia 1970 roku

W Grudniu 1970 roku w państwie określającym się jako państwo robotników i chłopów od kul milicji i wojska zginęli robotnicy i uczniowie. Spadła maska reżimu. Na bruku pozostały 44 ciała. Za tydzień przyszły smutne świata Bożego Narodzenia.

Pozostała pamięć – bolesna zadra, poczucie niesprawiedliwości i coroczne obchody. Zapłoną znicze pamięci, odprawione zostaną msze św. w intencji zabitych, rannych i represjonowanych oraz ich rodzin, złożone zostaną kwiaty pod pomnikami.

Zapis wydarzeń z 15 grudnia 1970 roku (wtorek)

Od rana napięcie w Gdańsku wzrosło. Do Gdańska wprowadzono żołnierzy i ciężki sprzęt transportery, wozy bojowe piechoty, a nawet czołgi. Żołnierze mieli nawet otrzymać dezinformację – wiadomość, że w Gdańsku pojawili się „niemieccy rewizjoniści” i “sabotażyści”.

O godz. 7.15 robotnicy z kilku zakładów pracy wyruszyli w stronę Śródmieścia; wykrzykiwali hasła: „Precz z podwyżką!”, „Uwolnić aresztowanych!”.

Na wysokości Dworca Głównego PKP doszło do starć z milicją. Pododdziały ZOMO zostały zmuszone do odwrotu. Część demonstrantów ruszyła w stronę siedziby KW PZPR, część pod budynek Prezydium Miejskiej Rady Narodowej i na Komendę Miejską MO przy ulicy Świerczewskiego, by domagać się uwolnienia kolegów, zatrzymanych poprzedniego dnia.

Między godz. 8 a 9 centrum Gdańska przerodziło się w pole bitwy. Zgromadziło się tam kilkanaście tysięcy demonstrantów oraz kilka kompanii milicjantów, używających pałek, gazu łzawiącego i broni palnej, co doprowadziło do śmierci czterech i ranienia wielu osób. Milicjanci byli wspeirani przez tajniaków, SB-eków oraz członków ORMO.

Pod Komendą Miejską MO przy ul. Świerczewskiego (ul. Nowe Ogrody) Józef Widerlik próbujący prawdopodobnie odebrać broń sierżanowi Marianowi Zamroczyńskiemu, został przez niego zastrzelony. Dotkliwie pobity przez manifestantów Zamroczyński zmarł. Obaj byli pierwszymi udokumentowanymi ofiarami tragedii z grudnia 1970 w Gdańsku.

Do manifestantów padały strzały z oddali. Rozgoryczeni ludzie na placu przed Dworcem Głównym podpalili milicyjną „sukę”, rozbili kasy dworcowe i kwiaciarnię. Zapłonęły wózki do przewozu paczek. W ogniu stanął „Dom Partii”, czyli gmach KW PZPR.

Tego dnia rano do akcji weszły też jednostki 8 Dywizji Zmechanizowanej. Nadzorował operację wosjkową wiceminister MON Grzegorz Korczyński, ówczesny szef Zarządu II Sztabu Generalnego WP, w latach 30 uczestnik wojny domowej w Hiszpanii, w czasie II wojny dowodził oddziałem GL i AL, mający na koncie m.in. akcje pacyfikacyjne oraz mordy na Żydach w powiecie kraśnickim. Korczyński zginął w niewyjaśnionych okolicznościach w 1971 r. w Algierii.

Na wieść o rozruchach Biuro Polityczne KC PZPR (Władysław Gomułka, Marian Spychalski, Józef Cyrankiewicz, Ignacy Loga-Sowiński, Mieczysław Moczar, Wojciech Jaruzelski, Alojzy Karkoszka, Zenon Kliszko, Kazimierz Świtała, Tadeusz Pietrzak) wydało rozkaz użycia broni palnej przeciwko demonstrującym w sytuacji zagrożenia funkcjonariuszy i ochrony mienia. Zenon Kliszko na posiedzeniu egzekutywy KW PZPR powiedział: „Mamy do czynienia z kontrrewolucją, a z kontrrewolucją trzeba walczyć przy pomocy siły!”.

Walki uliczne trwały przez cały dzień. Zginęło w nich siedem osób (sześciu demonstrantów i milicjant). Ponad pół tysiąca demonstrantów zostało zatrzymanych.

W Gdyni tamtejszy Główny Komitet Strajkowy spisał 8 postulatów i przekazał je przewodniczącemu Prezydium Miejskiej Rady Narodowej, Janowi Mariańskiemu. Ten miał je przekazać  wicepremierowi Stanisławowi Kociołkowi. Wśród postulatów było dostosowanie płac robotników do podwyżki cen, podwyższenia minimalnego wynagrodzenia, zredukowania rozpiętości zarobków, ustalenia wysokości zasiłku chorobowego odpowiadającemu utraconemu w czasie choroby zarobkowi.

Zapis godzinowy

00:45 – Gdańsk: Rejony I i II Portu Gdańskiego strajkują, część robotników rejonu III nie podejmuje pracy.

01:40 – Szczecin: wysłane zostają telefonogramy do wszystkich komend MO województwa szczecińskiego z poleceniem skoncentrowania ormowców z plutonów zwartych.

05:00 – Gdańsk: na teren kluczowych zakładów pracy udają się grupy operacyjne SB, w stan wzmożonej gotowości postawiono partyjny aktyw

06:00 – Gdańsk: wiec pod dyrekcją Gdańskiej Stoczni Remontowej, blisko dwa tys. robotników przechodzi przez most pontonowy do Stoczni Gdańskiej im. Lenina.

06:30 – Gdynia: w Stoczni im. Komuny Paryskiej połowa załogi nie podejmuje pracy, Wydział „N” nie pracuje, część wydziału „S” udaje się do wydziałów kadłubowych.

06:40 – Gdańsk: Stocznia Gdańska im. Lenina – kilkuset pracowników Wydziału K-3, załoga zakładu „C” i Wydziału K-2 udaje się pod dyrekcję

06:45 – Gdańsk: w Zakładach Naprawczych Taboru Kolejowego formuje się pochód, który opuszcza zakład, kierując się do Śródmieścia.

07:00 – Gdańsk: blisko cztery tys. robotników Stoczni Gdańskiej im. Lenina opuszcza zakład i kieruje się pod KW PZPR. W Fabryce Mebli we Wrzeszczu odbywa się wiec. Stu pracowników Zakładów Futrzarskich na Dolnym Mieście opuszcza zakład i kieruje się pod KW PZPR. 700 pracowników „Blaszanki” opuszcza zakład i ul. Elbląską udaje się do Śródmieścia. Zakłady Okrętowych Urządzeń Elektrycznych „Elmor”, „Unimor”, Zakłady Mięsne, Stocznia „Wisła”, Fabryka Uszczelek „Morpak”, „ZREMB”, Zakłady Futrzarskie, Zakłady Drzewne w Gdańsku-Wrzeszczu przerywają pracę;

07:00 – Gdynia: w Stoczni im. Komuny Paryskiej na Wydziale K-2 rozpoczyna się wiec. Uczestnicy wznoszą okrzyki: „Chcemy chleba!”;

07:15 – Gdynia: w Stoczni im. Komuny Paryskiej formuje się pochód, który kieruje się do bramy głównej;

07:40 – Gdańsk: demonstranci spychają milicjantów w ul. Świerczewskiego i szturmują budynek KM MO. Demonstranci opanowują podwórze komendy z samochodami MO, spłonął milicyjny łazik, pierwsi ranni trafaiają do szpitala.

08:45 – Gdańsk: oddziały milicji wypierają demonstrantów z ul. Świerczewskiego. Trwają walki na ulicach Hucisko i Kalinowskiego. Zostaje splądrowany budynek WRZZ. Pod gmachem KW PZPR i w jego okolicach jest już kilka tysięcy osób;

09:00 – Gdańsk: grupa pracowników „Siarkopolu” wychodzi w strojach roboczych na ulicę. Dołączają do nich pracownicy Zakładów Fosforowych. Pracownicy Zakładów Przemysłu Cukierniczego „Bałtyk” i Zakładów Dziewiarskich w Oliwie

09:00 – Warszawa: najwyżsi partyjni i państwowi decydenci (premier Józef Cyrankiewicz, minister spraw wewnętrznych Kazimierz Świtała, minister obrony narodowej gen. Wojciech Jaruzelski, komendant główny MO gen. Tadeusz Pietrzak, odpowiedzialny za partyjny nadzór MSW i wojska gen. Mieczysław Moczar, przewodniczący Rady Państwa, a zarazem marszałek Wojska Polskiego Marian Spychalski oraz Bolesław Jaszczuk, Ryszard Strzelecki i Stanisław Kania) spotykają się z I sekretarzem KC PZPR Władysławem Gomułką. Ostateczne decyzje zatwierdza ustnie Gomułka – chodzi o użycie broni w przypadku podpalania, niszczenia obiektów publicznych i atakowania mundurowych. Na Wybrzeżu wprowadzony zostaje stan wojenny, a w Gdańsku obowiązywać ma godzina milicyjna od godz. 18. do 5 rano.

09:50 – Gdańsk: demonstranci podpalają budynek KW PZPR, dochodzi też do aktów wandalizmu i plądrowania sklepów. Gniew ludu bierze górę

11:00 – Gdynia: przewodniczący Prezydium MRN Jan Mariański wychodzi do demonstrantów. Do budynku wchodzi delegacja robotników, która podpisuje protokół porozumiewawczy z przedstawicielami Prezydium.

11:00 – Gdynia: oddziały Marynarki Wojennej obsadzają budynki użyteczności publicznej. W mieście nie zostaje wybita ani jedna szyba, jest napięcie, ale panuje porządek, nic nie zapowiada ogromu nadciagającego dramatu…

15:40 – Gdańsk: jednostki MO otrzymują zarządzenie nr 0108 ministra spraw wewnętrznych określające warunki użycia broni. (Zezwala się na użycie broni w celu przywrócenia naruszonego bezpieczeństwa i porządku publicznego). Żołnierze strzelali też do tłumu przed dworcem.

Wieczorem w Gdańsku rabowano sklepy – istnieje podejrzenie, że haniebne akty były prowokacją, by uzasadnić rozprawę ze zbuntowanymi robotnikami.

15:40 – Gdańsk: demonstranci opanowują przed Dworcem Głównym dwa transportery. Podczas próby uruchomienia transporterów zostaje zmiażdżony jeden z demonstrantów; przed dworcem kolejowym został zastrzelony człowiek. Strzał padł z budowanego „Zieleniaka”. Ludzie zanieśli jego ciało do holu dworca kolejowego i przykryli je kwiatami. To samo uczynili z ciałem innego młodego człowieka, zastrzelonego koło tego samego dworca – kierowcy samochodu sanitarnego, który przywiózł lekarstwa i inne materiały do szpitala.

18:00 – Gdańsk: Prezydium WRN ogłasza wprowadzenie godziny milicyjnej w całym Trójmieście od godz. 18 do godz. 5.

Robotnicy protestowali również w Gdyni. Po wiecu pod bramą stoczni ruszyli w pochodzie w kierunku miasta. Proklamowano komitet strajkowy. Strajkujący udali się pod Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Gdyni, gdzie siedmioosobowa delegacja demonstrantów podpisała protokół porozumiewawczy z przewodniczącym prezydium MRN Janem Mariańskim. Wieczorem przedstawiciele zakładów pracy Gdyni zebrali się w Zakładowym Domu Kultury, gdzie określili swoje postulaty i sformułowali żądania.

16 grudnia 1970 (środa)

W Gdańsku przez cały dzień trwały demonstracje i starcia z milicją. Stocznia Gdańska im. Lenina jest zablokowana. Tego dnia rano do próbujących wyjść ze stoczni na ulicę robotników wojsko otworzyło ogień. Padło od kul trzech stoczniowców. Na miejscu przed stoczniową bramą nr 2 giną stoczniowcy Jerzy Matelski, dźwigowy i Stefan Mosiewicz, malarz. 11 stoczniowców zostaje rannych od kul i rykoszetów.

Trwa pokaz siły milicji i wojska.

Strajki rozszerzyły się na Elbląg, Tczew i Pruszcz Gdański. W Elblągu miały miejsce starcia z milicją w rejonie placu Jedności. Demonstrowano pod Komitetem Miejskim PZPR i podjęto próbę jego podpalenia.

Informacje o protestach docierają do Szczecina. Strajk podjęły Stocznia im. Adolfa Warskiego i Szczecińska Stocznia Remontowa Gryfia. Przeciwko protestującym skierowano oddziały MO, w pogotowie postawiono też okręty wojenne.Wojsko szykuje się do blokady portu, a milicja do spacyfikowania ewentualnych manifestacji i Stoczni im. Warskiego.

19:00 – Gdańsk: wystąpienie telewizyjne wicepremiera Stanisława Kociołka potępiające wystąpienie robotnicze i wzywające do powrotu do pracy;

20.45 – dyrektor Stoczni Gdańskiej przekazuje strajkującym ultimatum gen. Korczyńskiego: cztery godziny na opuszczenie zakładu.

22:00 – Gdynia: Miejski Komitet Strajkowy przygotowuje manifest i odezwę do robotników,

23:35 – Gdynia: Miejski Komitet Strajkowy zostaje aresztowany

Robotnicy i uczniowie kładą się spać. Nad ranem 17 grudnia wsiądą do kolejek SKM, by dojechać do warsztatów i szkół. Wielu z nich wysiądzie na przystanku SKM Gdynia Stocznia…

Na pierwszej zmianie 17 grudnia 1970 r. „stanie” Szczecin. Zastrajkują stoczniowcy od „Warskiego”. Padnie tam od kul szesnastu zabitych.

[dkpdf-button]
Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej