Jeansy opuszczają Płock. Nie tego się spodziewano, pracownicy „pod ścianą”

Po 32 latach działania zamykana jest płocka fabryka Levi Strauss & Co. Pracę w czerwcu br. straci ok. 700 osób, zajmujących się bezpośrednio produkcją. 300 pracowników należy do NSZZ „S”. Większość załogi to kobiety.

Związek organizuje wsparcie i liczy na udział przedstawicieli samorządu i urzędów pracy oraz pracodawcy w zapewnieniu możliwe łagodnego przejścia tego procesu. Agnieszka Słoniec z zakładowej „S” mówi, że decyzja o zamknięciu zakładu zaskoczyła pracowników, gdyż spodziewano się raczej redukcji etatów i zmniejszenia produkcji, a nie wygaszenia produkcji.

– Levi Strauss & Co. mierzyła się z coraz trudniejszym rynkiem pracy w Płocku, który stanowił poważne wyzwanie dla zatrudniania wykwalifikowanych pracowników i utrzymania pełnej wydajności zakładu, a także ze stale rosnącymi kosztami produkcji. Biorąc pod uwagę zmieniający się krajobraz operacyjny, z wysoką inflacją i  rosnącymi kosztami energii, firma pracuje nad całym łańcuchem dostaw, aby zapewnić elastyczność, zarządzać kosztami i wspierać długoterminowe cele – poinformowała spółka w komunikacie prasowym.

O likwidacji zakładu pracownicy dowiedzieli się 3 kwietnia br., gdy na zebraniu załogi poinformowano, że zakład będzie likwidowany. Czas pokaże, czy firma przeniesie się w region świata, gdzie pracuje się za „miskę ryżu”. W roku finansowym 2022 Levi Strauss & Co wypracowało w Polsce 222,9 mln zł przychodów i odnotowało 5 mln zł zysku. Firma jest notowana na nowojorskiej giełdzie.

Po zamknięciu płockiej szwalni firma nadal będzie zatrudniać ok. 250 osób, tyle, że w 25 sklepach, w zespołach ds. handlu i obsługi klientów.

[dkpdf-button]
Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej