Jak przeciwdziałać stresowi w miejscu pracy?

Facebook >> otwórz stronę
Instagram >> otwórz stronę

Rozmowa z doktorem Marcinem Szulcem, profesorem Uniwersytetu Gdańskiego, doradcą w Biurze Rzecznika Praw, Wartości Akademickich i Równego Traktowania oraz Centrum HR Politechniki Gdańskiej.
– Jakie Pana zdaniem są najczęstsze zagrożenia psychospołeczne w miejscu pracy?
– Odpowiadając na to pytanie, warto odwołać się do dokumentów sporządzonych przez European Agency for Safety and Health at Work oraz World Health Organization. Odnoszą się one do takich cech organizacji pracy, relacji i kultury instytucjonalnej, które mogą negatywnie wpływać przede wszystkim na dobrostan psychiczny pracowników, ich relacje społeczne i funkcjonowanie zespołów. Jednym z takich czynników zagrażających są nadmierne wymagania i przeciążenie pracą, które obejmuje m.in.: zbyt dużą liczbę obowiązków, presję czasu, konieczność pracy w szybkim tempie czy nieustanne zmiany zadań i priorytetów.
Innym zagrożeniem jest utrata autonomii. Jest to sytuacja, gdy pracownik ma poczucie niewielkiego wpływu na sposób wykonywania zadań, nie uczestniczy w decyzjach dotyczących swojej pracy, doświadcza silnie hierarchicznego zarządzania.
Jednym z częstych źródeł napięć w organizacjach jest niejasność albo konflikt ról, gdy dwóch przełożonych ma odmienne oczekiwania, zakres obowiązków nie jest jasno określony, to prowadzi do dezorientacji pracownika.
Częstym problemem są konflikty interpersonalne w zespołach, które wynikają z braku kultury, niedojrzałości, trudnych charakterów. Czasem mogą prowadzić do bardzo niebezpiecznego zjawiska terroru psychicznego w pracy, jakim jest mobbing. Jest on bardzo niebezpieczny i destrukcyjny nie tylko dla osoby doświadczającej przemocy, ale dla całego zespołu, dlatego organizacje o wysokiej kulturze pracy, jak na przykład Politechnika Gdańska czy Uniwersytet Gdański, mają wdrożone przepisy i programy profilaktyczne. Bo walka z mobbingiem jest najskuteczniejsza, zanim do niego dojdzie.
W zawodach, które charakteryzują się koniecznością bliskich kontaktów z ludźmi, a często pomaganiem im, istnieje wysokie ryzyko wypalenia zawodowego. Wypalenie (burnout syndrom) jest uporczywym, negatywnym, związanym z pracą stanem, występującym u osób ogólnie zdrowych. Jest to zespół charakterystycznych objawów psychicznych oraz somatycznych, które są następstwem przewlekłego stresu. Najczęściej wymienia się trzy kluczowe cechy wypalenia: wyczerpanie, któremu towarzyszy dyskomfort psychiczny i fizyczny, poczucie zmniejszonej skuteczności, obniżona motywacja oraz dysfunkcyjne postawy i zachowania w pracy.
– Czy można je wyeliminować, czy raczej trzeba się nauczyć sobie z nimi radzić?
– Nie istnieją idealne systemy przeciwdziałania nieprawidłowym zachowaniom w pracy. Ryba psuje się od głowy, więc bardzo istotne są wysokie standardy, jakie wyznacza pracodawca i całe kierownictwo. Dodatkowo wprowadzenie transparentnych procedur zgłaszania sytuacji nieprawidłowych, a przede wszystkim szybkiej ścieżki ich zgłaszania, dobrych przepisów i szkoleń dedykowanych pracownikom, to najlepszy standard. Ale przede wszystkim liczy się skuteczność odpowiedzi systemu wobec zachowań nieprawidłowych. Żywię przekonanie, że pobłażliwość prowadzi do bezkarności i w konsekwencji do bezczelności. Tworzy też niebezpieczne społecznie zjawisko bezradności świadków i osób doświadczających przemocy.
Jeśli zaś chodzi o radzenie sobie samemu, to z pewnością bardzo użyteczne jest wzmocnienie rezyliencji (prężności psychicznej) pracownika. Ta cenna cecha pomaga pracownikowi szybko wrócić do stanu sprzed kryzysu. I jest to zdolność uniwersalna, bo przecież trudne sytuacje, których doświadczamy, wychodzą daleko poza obszar zawodowy i dotykają nas także w życiu osobistym.
– Jak radzić sobie ze stresem w miejscu pracy?
– To zależy od rodzaju wykonywanej pracy. Strategie radzenia sobie ze stresem powinny być dopasowane do charakteru pracy, rodzaju obciążeń oraz dostępnych zasobów jednostki i organizacji. Inaczej wygląda stres w zawodach wysokiej odpowiedzialności, inaczej w pracy biurowej, a jeszcze inaczej w zawodach wymagających intensywnego kontaktu z ludźmi. W zawodach medycznych ten stres jest wyjątkowo wysoki, pracownicy obcują na co dzień z chorobą i śmiercią, muszą być w stałej koncentracji i uważności. Nierzadko doświadczają objawów psychosomatycznych związanych z wykonywaniem pracy w jednej pozycji, dźwiganiem pacjentów i odpowiedzialnością za ich zdrowie, życie i opiekę. W innych zawodach źródła stresu mogą być odmienne. W pracy biurowej częściej pojawia się presja czasu, nadmiar zadań, niejasność ról czy konflikt między wymaganiami zawodowymi a życiem prywatnym. Z kolei w zawodach związanych z obsługą klienta czy edukacją istotnym źródłem napięcia jest intensywny kontakt interpersonalny oraz konieczność regulowania własnych emocji.
Wiele badań wskazuje na buforową rolę wsparcia społecznego ze strony przełożonych i współpracowników w odczuwaniu stresu zawodowego i wypalenia zawodowego. Tworzy ono zabezpieczenie przed wpływem stresu wynikającego z pracy zawodowej, modyfikuje postrzeganie sytuacji stresowej przez jednostkę zagrożoną wypaleniem i bezpośrednio wpływa na zdrowie jednostki. Wyróżnić można cztery rodzaje wsparcia:
- wsparcie emocjonalne – okazywanie sympatii, życzliwości, zainteresowania, szczególnie w sytuacjach obciążających emocjonalnie – „chcesz o tym porozmawiać?”,
- wsparcie instrumentalne – udzielanie konkretnej pomocy, np. pomoc w rozwiązywaniu trudnego problemu, dostarczenie pomocy technicznych, materialnych – „pomogę ci to zrobić”,
- wsparcie informacyjne – dostarczanie informacji, które pomagają poradzić sobie w danej sytuacji – „powiem ci, jak to zrobić”,
- wsparcie oceniające – wyrażenie opinii na temat danej osoby, jej zachowań, wyglądu, wypowiedzi itp., życzliwa krytyka wynikająca z troski – „proszę, nie mów do mnie w ten sposób”.
Istnieją też różne metody opanowywania stresu, najbardziej popularne są te, które można szybko zastosować. Jedną z takich sprawdzonych metod jest uziemienie. Polega na tym, że osoba doświadczająca stresu może spróbować na chwilę się zatrzymać i zapanować nad myślami, kierując uwagę na 5 rzeczy, które może zobaczyć w otoczeniu, 4 rzeczy, które może dotknąć, 3 rzeczy, które może usłyszeć, 2 rzeczy, które może powąchać, 1 rzecz, którą może posmakować. Takie działanie nie usuwa przyczyn, ale ukierunkowanie uwagi pozwala się wyhamować i uspokoić. Korzystne są też ćwiczenia oddechowe, np. oddychanie 4–7–8. Wdech 4 sekundy, zatrzymanie 7 sekund, wydech 8 sekund. Tę czynność należy powtórzyć 2–4 razy – działa jak „hamulec” dla układu nerwowego. Warto robić mikroprzerwy, np. podejść do okna, przejść się po pokoju, nie dłużej niż 60 sekund. Można też zastosować krótką kontrolę ciała (body scan) poprzez skierowanie uwagi od stóp do głowy, rozluźniając napięte miejsca i można to zrobić w jedną minutę. Można też w chwili stresu pić małymi łykami zimną wodę, to nie tylko nawadnia, ale wymusza zwolnienie.
Warto także zadbać o siebie w życiu prywatnym, bo mitem jest przekonanie o jakimś magicznym odcięciu dwóch światów – zawodowego i prywatnego, oba się przecież przenikają. Jeśli idziesz do pracy i zostawiasz w domu chorującego członka rodziny, to nie przestajesz się o niego martwić i o nim myśleć, tylko dlatego że przekroczyłeś progi swojego zakładu pracy. Najskuteczniejszym czynnikiem chroniącym nasze zdrowie, tak fizyczne, jak i psychiczne jest zbudowanie zażyłych, ciepłych i intensywnych relacji z bliskimi osobami.
– Jaka jest rola pracodawcy w walce ze stresem w miejscu pracy?
– Skuteczne radzenie sobie ze stresem powinno uwzględniać zarówno indywidualne strategie pracownika, jak i rozwiązania organizacyjne. Jak wspomniałem wyżej, na poziomie indywidualnym pomocne są m.in. rozwijanie umiejętności regulacji emocji, dbanie o regenerację, aktywność fizyczną czy budowanie wsparcia społecznego. Jednak równie ważne są działania systemowe – racjonalne planowanie pracy, jasny podział obowiązków, możliwość konsultacji i superwizji, a także budowanie kultury organizacyjnej opartej na wsparciu, zaufaniu, szacunku, przewidywalności i poczuciu sprawiedliwości. Pracownicy znacznie lepiej radzą sobie ze stresem, gdy wiedzą, czego się od nich oczekuje, mają dostęp do wsparcia przełożonych oraz możliwość zgłaszania trudności bez obawy o negatywne konsekwencje. W praktyce oznacza to m.in. racjonalne planowanie pracy, zapewnianie przerw i możliwości regeneracji, szkolenia z zakresu radzenia sobie ze stresem czy rozwijanie kompetencji zarządczych u kadry kierowniczej. Coraz częściej podkreśla się także znaczenie działań systemowych – programów wsparcia pracowników, konsultacji psychologicznych czy monitorowania psychospołecznych warunków pracy. Dlatego odpowiedzialność za przeciwdziałanie stresowi zawodowemu nie powinna spoczywać wyłącznie na pracowniku. Jest to wspólne zadanie pracownika i organizacji.
Marcin Szulc jest psychologiem – doradcą w Biurze Rzecznika Praw, Wartości Akademickich i Równego Traktowania oraz Centrum HR Politechniki Gdańskiej. Zainteresowania naukowe koncentruje wokół problematyki zagrożeń społecznych i dorastania. Od 25 lat prowadzi spotkania edukacyjne z zakresu zdrowia psychicznego, budowania relacji, komunikacji interpersonalnej i profilaktyki zagrożeń społecznych dla nauczycieli, rodziców oraz młodzieży. Członek komisji badających mobbing i dyskryminację w organizacjach. Ceniony dydaktyk, członek Gdańskiej Rady Zdrowia Publicznego. Jest autorem publikacji z zakresu psychologii zagrożeń społecznych i psychologii dorastania.
#FunduszeUE
#FunduszeEuropejskie
Biuro projektu znajduje się w budynku przystosowanym dla osób z niepełnosprawnościami. Budynek zaopatrzony jest w podjazd, windę z numerami pięter w alfabecie Braille’a oraz przystosowane pomieszczenie sanitarne.
Artykuł powstał w ramach projektu „Chcesz wpływać na poprawę warunków pracy? Podnieś swoje kompetencje!” w ramach Programu Fundusze Europejskie dla Rozwoju Społecznego 2021-2027 (FERS) współfinansowanego z Europejskiego Funduszu Społecznego Plus.





