Grek i Francuz z Polakiem w obronie rolników i żywności

Greccy i polscy rolnicy, protestujący przeciwko forsowanej przez Komisję Europejską umowie Unii Europejskiej z krajami Ameryki Południowej Mercosur, blokujący drogi w Polsce oraz w Tesalii, manifestujący w Atenach oraz Brukseli, wzywają rolników i związkowców do wspólnych demonstracji. Przestrzegają, że bez rolników Europa straci bezpieczeństwo żywnościowe, a Europejczycy będą skazani na zalew żywności nieznanego pochodzenia.

9 stycznia 2026 r. odbędzie się ogólnopolski protest rolników w Warszawie. Rolnicy alarmują społeczeństwo, że umowa z Mercosur prowadzi do tego, że na naszym rynku będą produkty nieznanego pochodzenia, co doprowadzi do katastrofy sektora.   

Na początku grudnia rolnicy z Grecji zablokowali granicę z Macedonią Północną, Turcją oraz Bułgarią, sprzeciwiając się polityce rządu i planom liberalizacji handlu, które uderzają w rolnictwo. 5 grudnia br. policja starła się z grupą protestujących chcących zablokować dojazd do lotniska w Salonikach. Demonstrantom udało się wstrzymać ruch na lotnisku w Heraklionie na Krecie. Powodem było nie tyle „zalewanie importem zza oceanu”, co wstrzymanie dopłat dla greckich rolników i żądanie normalizacji kosztów produkcji, w szczególności cen energii oraz paliwa. W związku z audytem przeprowadzanym przez grecki rząd opóźniono wypłaty kolejnych dotacji.  

– Apelujemy do naszych braci z Polski, by razem z nami wyszli na ulice, zaczęli demonstrować tak, by społeczeństwo zrozumiało, że bez nas, rolników, nie będą mieli co jeść – apelują greccy rolnicy w jednym z reportaży z protestów umieszczonych w internecie.

We wtorek 30 grudnia br. odbyły się w blisko 180 lokalizacjach protesty naszych rolników przeciw umowie UE z krajami Mercosur, w obronie polskiej wsi i produkcji żywności.

Rolnicy twierdzą się, że nie tylko planowana umowa handlowa UE-Mercosur, ale też napływ produktów z innych kierunków, w tym z Ukrainy to “bezpośrednie zagrożenie dla polskiego rolnictwa i bezpieczeństwa żywnościowego”. Przestrzegają, że nastąpi zalew rynku tanią żywnością z krajów spoza UE, produkowaną w niższych standardach, co w połączeniu z “brakiem realnej ochrony rolników”, doprowadzi do upadku polskich rodzinnych gospodarstw.

– Bez rolnika nie ma żywności, a bez żywności nie ma bezpieczeństwa – podkreślają organizatorzy protestów.  

Traktory blokowały kilkanaście węzłów komunikacyjnych na autostradach i ekspresówkach, głownie w Wielkopolsce, na Pomorzu Zachodnim i w woj. łódzkim m.in. na „siódemce”. Na ciągnikach pojawiają się flagi oraz transparenty z hasłami „STOP Mercosur” i „W obronie polskiej wsi” oraz „Głód poczujesz, rolnika uszanujesz”. Kilkudziesięciu rolników manifestowało przed Świętokrzyskim Urzędem Wojewódzkim w Kielcach.

Przypomnijmy, że od kilku lat w Brukseli trwa dyskusja dotycząca umowy handlowej pomiędzy Unią Europejską a krajami Mercosur (Argentyna, Brazylia, Paragwaj, Boliwia i Urugwaj). Między Unią Europejską a blokiem Mercosur kluczowe porozumienie polityczne w sprawie umowy stowarzyszeniowej osiągnięto w czerwcu 2019 roku (!). Stanowisko komisarza UE ds. rolnictwa w Komisji Europejskiej kierowanej przez Ursulę von der Leyen od 1 grudnia 2019 r. do 30 listopada 2024 r. pełnił z poręki PiS Janusz Wojciechowski, eurodeputowany tej partii.

Umowa ma ustanowić preferencje celne dla niektórych produktów rolnych z tych państw: wołowina, drób, nabiał, cukier i etanol. W zamian rynki krajów amerykańskich otworzą się na europejski przemysł.

Umowa UE–Mercosur to projekt mający na celu utworzenie strefy wolnego handlu pomiędzy Unią Europejską a krajami Ameryki Południowej wchodzącymi w skład Mercosur. We wrześniu 2025 r. Komisja Europejska przedstawiła Radzie Unii Europejskiej propozycje umowy z Mercosur i Meksykiem. Umowa, negocjowana przez ostatnią dekadę, miała być podpisana w grudniu 2025 r., obecnie mowa jest o końcu stycznia 2026 r., a następnie ratyfikowane przez poszczególne państwa członkowskie. W połowie grudnia przez Brukselę przetaczały się manifestacje rolników z różnych krajów, w tym z Polski, Grecji, Italii i Francji. Zwolennikami umowy są przede wszystkim Niemcy oraz Hiszpania, które przewodzą koalicji 11 państw UE, ale niektóre kraje, w tym Polska, wyraziły sprzeciw wobec formy negocjacji i treści umowy. Niebawem przekonamy się, czy opóźnienie głosowania nad umową, da czas na stworzenie unijnej mniejszości wystarczającej do zablokowania porozumienia.

[dkpdf-button]
Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej