Film pt. „Najświętsze Serce” w polskich kinach. Powolne wybudzanie Francji
Artur S. Górski, 27 lutego 2026
„Najświętsze Serce” (“Sacré Coeur”)to filmowa opowieść o istocie wiary, o miłości Boga, który tak ukochał każdego człowieka, że pozwolił przebić swoje Serce na krzyżu. Dokument fabularyzowany w reż. Sabriny i Stevena Gunnell’ów pt. „Najświętsze Serce” to nie jest zwykły religijny film. To realna pomoc w odnalezieniu drogi. W libertyńskiej Francji próbowano zakazać jego rozpowszechniania.
Bohaterowie filmu w swoich świadectwach uosabiają problemy współczesnego świata: samotność, zmęczenie, brak sensu życia. Opowiadają o odnalezieniu relacji, która pomogła im na nowo odkryć siebie.
Muzyka, starannie nakręcone sceny fabularyzowane oraz niezwykłe historie współczesnych ludzi sprawiają, że „Najświętsze Serce”, przemawia sugestywnie zarówno do wierzących, jak i do tych, którzy wątpią.
Osnową filmowej historii jest wydarzenie sprzed 350 lat we Francji. Jezus objawił św. Małgorzacie Marii Alacoque jako Serce płonące miłością. To orędzie stało się kanwą filmu.
Film zaskoczył frekwencją we francuskich kinach, ale też wywołał ostrą rekcję środowisk antychrześcijańskich, spadkobierców „wolności w cieniu gilotyny”, z zakazem wyświetlania w niektórych miastach włącznie! I tak np. w Marsylii odwołano pokaz w miejskim kinie z powodu “naruszenia zasady laickości”. Agencja reklamowa odmówiła ekspozycji plakatów w paryskim metrze i na dworcach.
W naszym kraju w ciągu 10 pierwszych dni dni wyświetlania film zgromadził 109,5 tysiąca widzów!
Warto więc przypomnieć bojownikom “wolności, równości i braterstwa” słowa:
Bóg określił samego siebie mianem „Ja, który jestem”; szatan definiuje siebie jako „ja, którego nie ma”. (…) Jego logika jest prosta: jeśli nie ma nieba, to nie ma też piekła; jeśli nie ma piekła, to nie ma też grzechu; jeśli grzech nie istnieje, to nie ma też sędziego, a jeśli sąd nie istnieje, to zło jest dobre, a dobro – złe
przestrzegał abp.John Fulton Sheen, jeden z najwybitniejszych ewangelizatorów XX wieku, wizjoner, płomienny mówca, jeden z pierwszych głoszących wiarę poprzez radio i telewizję, potrafiący zgromadzić podczas jednej audycji 30 milionów Amerykanów.
„Najświętsze Serce” to filmowa opowieść o samej istocie wiary chrześcijańskiej, o miłości Boga, który tak ukochał każdego człowieka, że pozwolił przebić swoje Serce na krzyżu. Bohaterowie filmu w swoich świadectwach uosabiają największe problemy współczesnego świata: samotność, zmęczenie, brak sensu życia. Opowiadają o odnalezieniu zaskakującego lekarstwa – relacji, która pomogła im na nowo odkryć siebie. Piękna muzyka, starannie nakręcone sceny fabularyzowane oraz liczne niezwykłe historie współczesnych ludzi sprawiają, że film przemawia sugestywnie zarówno do wierzących, jak i do tych, którzy wątpią.
Film wszedł na ekrany trójmiejskich kin (sieci HELIOS, Gdyńskie Centrum Filmowe, Multikino), oraz Stargardzkiego Centrum Kultury.
Warto wygospodarować dwie godziny z „przedwielkanocnego” czasu i obraz ten zobaczyć.
(materiały za: Rafael Media). Zwiastun filmu tutaj…
Film jest echem powolnego budzenia się Francji, kraju nie tylko straszliwej w swych ofiarach rewolucji ale też świętych jak św. Ludwik IX, św. Joanna d’Arc, św. Jan Maria Vianney, św. Bernard z Clairvaux i wielu innych.
W 2025 roku ponad 10 tysięcy dorosłych przyjęło sakrament chrztu. Największy udział wśród nowych katolików mają osoby w wieku 18–25 lat, co świadczy o zaangażowaniu młodego pokolenia w życie Kościoła (zgodnie z danymi opublikowanymi przez Konferencję Episkopatu Francji). Wzrosła liczba chrztów wśród nastolatków. 7400 nastolatków w wieku od 11 do 17 lat przygotowało się do przyjęcia sakramentu chrztu.
W tegoroczną Wielkanoc zostanie we Francji przekroczony symboliczny próg 20 tysięcy nowo ochrzczonych nastolatków i dorosłych. Przypomnijmy, że w roku ubiegłym do chrztu zgłosiła się rekordowa liczba 17 800 dorosłych i nastolatków, o 5 tys. więcej niż rok wcześniej. W 2015 r. katechumenów było niespełna 4 tys.
Grupa studentów i młodych profesjonalistów, stanowi obecnie 42 proc. dorosłych katechumenów, przewyższając grupę demograficzną 26-40, która historycznie dominowała w statystykach konwersji. Duchowe przebudzenie napędzane przez młodzież stanowi zmianę w krajobrazie Kościoła. Tendencja ta odzwierciedla podobne wydarzenia obserwowane w innych miejscach Europy.
National Catholic Register niedawno poinformował o bezprecedensowej frekwencji na mszach Środy Popielcowej we Francji w tym roku, a kościoły doświadczyły zgromadzeń pełnych stojących młodych ludzi.
– Prawie tysiąc wiernych zebrało się wieczorem w kościele św. Maurycego – wielu z nich to młodzi ludzie, którzy przyszli po raz pierwszy – powiedział ksiądz Benoist de Sinety, proboszcz kościoła św. Euberta w Lille tygodnikowi katolickiemu „Famille Chrétienne”.
Dzieje się to w czasach nienawiści do ludzi i wiary.
Quentin Deranque (zdjęcie udostępnione przez rodzinę, za dziennikiem “Le Figaro”)
Oto 23–letni Quentin Deranque, sympatyk prawicy, katolik, został 12 lutego br. zlinczowany na ulicy przez bojówkarzy Antify z lewicowej formacji określającej się jako „Młoda Gwardia” (La Jeune Garde). “Zawinił”, bo wspierał swą obecnością siedem działaczek prawicowego kolektywu „Némésis” na pikiecie przed budynkiem Instytutu Nauk Politycznych w Lyonie. Protestowały przeciwko zaproszeniu na spotkanie ze studentami europosłanki Rimy Hassan, Palestynki z radykalnie lewicowej partii Francja Niepokorna (La France Insoumise). Tym promującym libertynizm tendencjom w edukacji we Francji sprzyja m.in. fakt, że wpływ na francuski model nauczania ma np. Jack Lang.
Dziewczęta zauważyły, jak bandziory z Antify założyli kominiarki i specjalne rękawice używane podczas starć. Poprosiły więc o ochronę kilku kolegów, gdyby zapowiedź agresji przybrała realnie niebezpieczny obrót. Był wśród nich Quentin Deranque. Nagrania pokazują brutalny, skoordynowany atak. To nie była przypadkowa bójka. Wśród podejrzanych sprawców mają być osoby związane z LFI.
Śmierć 23-letniego studenta w Lyonie, broniącego dziewcząt z Némésis i zatłuczonego na śmierć przez bojówkarzy, wywołała dyskusję o bezkarności środowisk Antify i innych przejawów lewactwa, taktowanego nader pobłażliwie przez opiniotwórcze kręgi.
Artur S. Górski
[dkpdf-button]
Strona korzysta z plików Cookies.
Korzystając ze strony
wyrażasz zgodę
na ich używanie. Dowiedz się więcej