Brakuje 100 tysięcy nauczycieli – alarmuje oświatowa „Solidarność”
W Polsce brakuje 100 tys. nauczycieli – alarmuje oświatowa „Solidarność”. Do początku nowego roku szkolnego pozostał miesiąc, a szkoły gorączkowo starają się zapełnić wakaty.
Oświatowa „Solidarność” od lat alarmuje o kryzysie w polskiej edukacji. Obecna sytuacja to – zdaniem związkowców, „równia pochyła”.
– Brakuje nawet 100 tys. nauczycieli. Z roku na rok jest coraz gorzej, potencjalnych kandydatów zniechęcają kiepskie zarobki i fatalne warunki pracy – twierdzi Lesław Ordon, wiceprzewodniczący Krajowej Sekcji Oświaty NSZZ „Solidarność” i szef oświatowej „S” w Regionie Śląsko-Dąbrowskim.
Jak podaje „Dziennik Gazeta Prawna”, w połowie lipca na stronach internetowych kuratoriów oświaty umieszczonych zostało ok. 20 tys. ofert pracy dla nauczycieli. Z danych z 13 województw, przekazanych dziennikowi DGP przez kuratoria oświaty, wynika, że dyrektorzy złożyli 49 261 wniosków o zgodę na zatrudnienie nauczycieli bez wymaganych kwalifikacji. Kuratorzy wydali 37 873 zgody.
– To jest równia pochyła. Najbardziej bulwersujące są wypowiedzi oderwanych od rzeczywistości polityków czy dziennikarzy, którzy podkreślają, że już połowa nauczycieli przekracza drugi próg podatkowy. O tym, że ten próg jest zamrożony od wielu lat, nikt nie mówi. O tym, że niskie zarobki i braki kadrowe zmuszają nauczycieli do pracy na więcej niż jednym etacie, też nikt nie mówi. Resort oświaty milczy – podkreśla Lesław Ordon.
W ocenie oświatowej „Solidarności” braki kadrowe są znacznie większe: jeśli do wakatów i zatrudnionych osób bez pełnych kwalifikacji dołożymy 60 tys. emerytów pracujących w szkołach, to w systemie brakuje 100 tys. nauczycieli. Nie mówimy tutaj o osobach, które nabyły uprawnienia emerytalne i nadal pracują, ale o osobach, które przeszły na świadczenie i wróciły do pracy na prośbę dyrektorów szkół. Obok niskich zarobków kandydatów do pracy w szkole zniechęcają ciągłe zmiany w systemie, nieustanne reformy podstaw programowych i rozrost biurokracji.
Także Gdańsk boryka się z brakiem chętnych do pracy w szkołach. Jak podaje Radio Gdańsk w połowie lipca br. było 1017 wolnych wakatów dla nauczycieli i specjalistów w szkołach i placówkach oświatowych. Poszukiwani są pedagodzy, psychologowie, logopedzi, nauczyciele współorganizujący kształcenie oraz nauczyciele wychowania fizycznego, języka angielskiego, matematyki, języka polskiego, przedmiotów zawodowych, wychowania przedszkolnego oraz edukacji wczesnoszkolnej.
Największą liczbę wakatów odnotowano w województwie mazowieckim, gdzie poszukiwano 4206 nauczycieli. Kolejne miejsca zajęły województwa małopolskie z 2464 ofertami, dolnośląskie z 1696 oraz śląskie z 1660 wakatami.
Najmniej ofert zgłoszono w województwach: świętokrzyskim, bo tylko 419, oraz w kujawsko-pomorskim – 555 ogłoszeń.
Oświatowa Solidarność domaga się powiązania nauczycielskich pensji ze średnim wynagrodzeniem w gospodarce, a polska szkoła wymaga systemowych, a nie doraźnych i w dodatku nieprzemyślanych zmian.





