Atak na Ukrainę. Jak obecnie wygląda sytuacja?

– Losy Ukrainy będą rozstrzygały się w ciągu najprawdopodobniej dosłownie kilku dni, jej los jest przede wszystkim w rękach samych Ukraińców, w ich możliwościach stawiania oporu – powiedział dzisiaj rano szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch.

Ukraińska agencja informacyjna UNIAN podała dziś, że Rosjanie próbują dokonać desantu w jednej z dzielnic Kijowa – Mińskim Masywie. Wcześniej wiceminister obrony Ukrainy Anna Malar informowała na Facebooku, że Rosjanie przejęli dwa pojazdy sił zbrojnych Ukrainy i zmierzają w kierunku centrum tego miasta. W kolejnym wpisie podała, że zostali oni „unieszkodliwieni”. Nad ranem nad Kijowem zestrzelony został ukraiński myśliwiec Su-27 (informację podała telewizja CNN).

Rosyjscy sabotażyści wykorzystują pojazdy przejęte od ukraińskiej Gwardii Narodowej, by przemieszczać się na tyły ukraińskich pozycji – ostrzegła dziś ukraińska armia. – Najeźdźcy są przebrani w mundury ukraińskich sił zbrojnych. Prosimy obywateli Ukrainy o zachowanie czujności i zgłaszanie wszelkich informacji organom ścigania – dodano.

W Kijowie schwytano sabotażystę. Mężczyzna nie miał przy sobie dokumentów, a na jego telefonie były ślady przelewów w rublach.

– Na Podkarpaciu wszystkie przejścia graniczne z Ukrainą działają. Ruch na nich jest wzmożony. Zgłosiły się pierwsze osoby, które ubiegają się o ochronę międzynarodową – powiedział rzecznik Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej w Przemyślu Piotr Zakielarz. Ostatniej doby na odcinku granicy z Ukrainą funkcjonariusze SG odprawili 38,2 tys. podróżnych, w tym na kierunku wjazdowym do Polski 29 tys. osób.

CO WYDARZYŁO SIĘ WCZEŚNIEJ? PODSUMOWANIE CZWARTKU

W czwartek nad ranem Rosja zaatakowała Ukrainę. Prezydent Rosji Władimir Putin ogłosił rozpoczęcie „specjalnej operacji wojskowej w Donbasie”, której celem jest „demilitaryzacja i denazyfikacja Ukrainy”. Wojska rosyjskie wkroczyły do Ukrainy od północy (również z terenów Białorusi), wschodu i południa (z okupowanego Krymu).

Prezydent Zełenski ogłosił stan wojenny na terenie całego kraju, późnym wieczorem podpisał dekret o powszechnej mobilizacji. Poinformował też, że pierwszego dnia rosyjskiej inwazji zginęło co najmniej 137 obywateli Ukrainy, a 316 zostało rannych w walkach z Rosjanami.

KOMUNIKAT W SPRAWIE PALIW W POLSCE

Polska dysponuje odpowiednimi rezerwami ropy naftowej i paliw. Magazyny są pełne – zapewniły w piątek we wspólnym komunikacie Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego oraz Polska Izba Paliw Płynnych. – Sytuacja jest pod kontrolą i nie ma powodów, by kupować paliwa na zapas.

Wydana informacja ma związek „ze wzmożonym popytem na paliwa w Polsce, spowodowanym rosyjskim atakiem na Ukrainę”. Obie organizacje wskazały, że atak Rosji na Ukrainę odczuły rynki na całym świecie. Ich zdaniem, „obecny niepokój jest wykorzystywany przez spekulantów, którzy chcą nieuczciwie zarobić na tej niepewnej sytuacji”.

Wzmożony popyt na paliwa, w niektórych częściach kraju stwarza dodatkowe wyzwania logistyczne. Wydania z baz paliw zostały zwiększone. Należy jednak uwzględnić indywidualne warunki handlowe każdego z operatorów – przekazano. – Rozpowszechnianie informacji na temat masowego braku zaopatrzenia czy dostępności surowców i paliw odbieramy jako działania dezinformacyjne, które mają na celu wywołanie niekontrolowanej paniki wśród kierowców.

oprac. tm

[dkpdf-button]
Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej