ArcelorMittal Poland zamyka hutę w Chorzowie. Polska stal na krawędzi upadku

Śląsko-dąbrowska „Solidarność” informuje o rozmowach związków zawodowych z szefostwem ArcelorMittal Poland na temat porozumienia społecznego zabezpieczającego załogę Huty Królewskiej w Chorzowie oraz m.in. alokacji pracowników huty AMP do zakładów w innych lokalizacjach tej spółki. Pracodawca zapewnił, że nikt z załogi nie zostanie bez pracy.

25 listopada br. spółka ArcelorMittal Poland zapowiedziała, że w grudniu tego roku trwale wyłączy produkcję w Hucie Królewskiej w Chorzowie. Spółka AMP zadeklarowała miejsca pracy dla 270 hutników w swoich innych oddziałach.

Jak przekazał przewodniczący NSZZ „S” w AMP Mirosław Nowak, pracodawca zadeklarował, że nikt z załogi Huty Królewskiej nie zostanie bez pracy, bez środków do życia. Każdy, kto będzie chciał i mógł dalej pracować na rzecz AMP, będzie miał zapewnione zatrudnienie w Dąbrowie Górniczej i w Świętochłowicach.

Przedstawiciele władz spółki od 2023 r. przestrzegali, że trzeba się liczyć z koniecznością podjęcia tej decyzji, gdyż działania mające ratować hutę nie przyniosły oczekiwanych efektów.

– Aktualnie sytuacja przemysłu energochłonnego w całej Europie jest bardzo trudna. To efekt unijnej polityki klimatycznej i Zielonego Ładu – zaznaczył Nowak i przyznał, że załoga była przygotowane na ten krok, choć decyzja o zamknięciu huty, która funkcjonuje od 223 lat, w której pracują całe rodziny, kolejne pokolenia hutników, wywołała w Chorzowie wiele emocji.

Dlaczego polskie hutnictwo pogrąża się w najpoważniejszym kryzysie od dekad? Otóż dławi je unijna polityka klimatyczna, zalew taniej stali spoza UE, głownie z Ukrainy i brak dostatecznych reakcji rządu. Polski przemysł hutniczy dotykają nie tylko skutki agresywnej polityki klimatycznej UE, ale także import ukraińskiej stali i odpływ złomu z kraju, głownie do Turcji, Indii i ludowych Chin.
 
Nasz kraj jest uzależniony od międzynarodowych łańcuchów dostaw, a stal nie jest zwykłym produktem, ale podstawą przemysłu. Ponad dwadzieścia lat po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej przemysł hutniczy, jeden z filarów krajowej gospodarki, znalazł się w najpoważniejszym kryzysie.
 
 – To pełne hipokryzji ze strony KE, że wpuściła do Europy bez limitu stal ukraińską, która nie jest obarczona żadnymi ograniczeniami, nawet w obszarze gatunkowości czy ilościowości. Dla nas najgorszą sprawą jest wpuszczenie od 6 czerwca na kolejne 3 lata produktów ukraińskich do Polski. Podam przykład tylko tzw. prętów żebrowanych, inaczej zbrojonych, używanych m.in. w szeroko rozumianym budownictwie. Wzrost tego, co dociera do nas z Ukrainy, jest kilkukrotny. Na 3 miliony ton ukraińskiej stali, które się pojawiły w ubiegłym roku na rynku europejskim, milion został w naszym kraju – podkreślał w rozmowie z portalem Tysol Andrzej Karol, przewodniczący Krajowa Sekcja Hutnictwa NSZZ „S”.

Od lat związkowcy zwracają uwagę na chaos decyzyjny w rządzie i brak spójnej polityki przemysłowej.
Śląsko-dąbrowska „Solidarność” akcentuje, że sytuacja Huty Królewskiej w Chorzowie to kolejny przykład, jak katastrofalne zagrożenie dla przemysłu hutniczego w Europie niosą ze sobą wysokie ceny energii wymuszane przez unijną politykę klimatyczną i skutek Zielonego Ładu – podkreśla szef „Solidarności” w AMP.

Hutniczy wspólny głos wybrzmiał też z Czech i Słowacji:

– Bez podjęcia natychmiastowych i zdecydowanych działań istnieje realna groźba zamykania hut i masowych zwolnień w Europie Środkowej. Negatywne zjawiska już się rozpoczęły, o czym świadczą kolejne informacje o upadłościach, zamknięciach zakładów produkcyjnych i zawieszeniu prac instalacji hutniczych – czytamy w apelu związków zawodowych przemysłu metalurgicznego: hutniczej „Solidarności”, czeskiego Odborového svazu KOVO oraz słowackiej Rady OZ KOVO.

„Solidarność” przypomina, że ArcelorMittal jest największym i najnowocześniejszym producentem stali w Polsce. Skupia prawie 50 proc. krajowego potencjału produkcyjnego. Do grupy należą też Zakłady Koksownicze Zdzieszowice, będące największym producentem koksu w Europie. W 6 oddziałach koncernu pracuje 9 tysięcy ludzi.

We wrześniu br. AMP wstrzymał działanie jednego z dwóch wielkich pieców w Dąbrowie Górniczej, tłumacząc to wysokimi kosztami energii i niewystarczającymi mechanizmami ochrony rynku. Związek zwraca uwagę, że tylko europejscy producenci ponoszą gigantyczne koszty systemu handlu emisjami EU ETS.  AMP produkuje w Polsce stalowe wyroby długie, płaskie, specjalne oraz półwyroby na potrzeby m.in. budownictwa, przemysłu AGD i transportowego. Firma należy do globalnego koncernu ArcelorMittal.

Obecna nazwa chorzowskiego oddziału AMP: Huta Królewska (poprzednia nazwa to: Kościuszko) nawiązuje do Königshütte, a ta powstała na przełomie XVIII i XIX w.  

(fot. Krajowa Sekcja Hutnictwa NSZZ „S”, tekst za: śląsko-dąbrowska „Solidarność”)

[dkpdf-button]
Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej