Algorytm jako pracodawca. Wyzysk w nowych formach zatrudniania
Praca poprzez aplikację miała dać elastyczność i szansę „dorobienia”. W praktyce oznacza brak stabilności zatrudnienia, długie godziny pracy, brak dostępu do ubezpieczenia społecznego, zależność od systemów informatycznych, nieprzewidywalne dochody oraz podporządkowanie algorytmom. Takie wnioski płyną z raportu Human Rights Watch pt. „Algorithms of Exploitation” (Algorytmy wyzysku). Rząd opublikował założenia do projektu ustawy o wykonywaniu pracy za pośrednictwem cyfrowych platform. Ustawy nadal nie ma.
Rozwój gospodarki platformowej nie może odbywać się kosztem pracowników. Cyfryzacja i sztuczna inteligencja powinny służyć poprawie jakości pracy, a nie pogłębianiu niepewności zatrudnienia i obchodzeniu przepisów prawa pracy.
Parlament Europejski przyjął przepisy (dyrektywę) mające na celu ochronę pracowników w sektorze gig-economy, domniemanie stosunku pracy, zasady nadzoru algorytmicznego oraz ochronę socjalną dla osób zatrudnionych poprzez aplikacje. Czas na ich wdrożenie mija 2 grudnia br.
Dyrektywa Europarlamentu nie wskazuje automatycznej zmiany statusu wykonujących pracę za pośrednictwem platform cyfrowych na pracownika. Wymaga zaś zbadania warunków wykonywania zajęcia. Jeżeli okaże się, że platforma kieruje pracą i sprawuje nad nią kontrolę, możliwe byłoby przyjęcie, że między stronami istnieje stosunek pracy.
Praca wykonywana poprzez Ubera, Bolta czy Glovo ma podlegać ustawie, która ograniczy rolę algorytmów i wzmocni prawa osób pracujących za pośrednictwem platform oraz wyposaży Państwową Inspekcję Pracy w nowe narzędzia do kontrolowania tego rynku. Dopiero 4 sierpnia br. po południu rząd opublikował założenia do projektu ustawy o wykonywaniu pracy za pośrednictwem cyfrowych platform.
Tymczasem autorzy raportu Human Rights Watch przeanalizowali sytuację pracowników platform cyfrowych w dziewięciu państwach. Pracownicy wskazują na podobne problemy – długie godziny pracy, niepewność wynagrodzenia, brak dostępu do zabezpieczenia społecznego oraz całkowitą zależność od systemów informatycznych, które przydzielają zlecenia, ustalają wysokość wynagrodzenia, oceniają efektywność pracy, a nawet decydują o zablokowaniu konta pracownika.
Human Rights Watch zwraca uwagę, że platformy cyfrowe przenoszą niemal całe ryzyko prowadzenia działalności na pracowników. To oni ponoszą koszty zakupu i utrzymania sprzętu, paliwa czy ubezpieczenia, jednocześnie pozostając poza systemem ochrony prawa pracy. W efekcie osoby wykonujące pracę za pośrednictwem aplikacji często nie korzystają z prawa do minimalnego wynagrodzenia, płatnych zwolnień chorobowych, urlopu czy odpowiednich świadczeń emerytalnych.
Coraz częściej to nie przełożony, lecz algorytm decyduje o tym, kto otrzyma zlecenie, ile za nie zarobi oraz czy będzie mógł nadal wykonywać pracę. Brak przejrzystości tych mechanizmów powoduje, że pracownicy nie wiedzą, dlaczego ich wynagrodzenie spada lub z jakiego powodu zostali pozbawieni dostępu do platformy.
Organizacje związkowe podkreślają, że rozwój nowych technologii nie może prowadzić do osłabienia podstawowych praw pracowniczych. Każda osoba świadcząca pracę – niezależnie od formy zatrudnienia – powinna mieć zagwarantowane godne wynagrodzenie, bezpieczne warunki pracy, dostęp do zabezpieczenia społecznego oraz prawo do zrzeszania się i rokowań zbiorowych. Te postulaty znalazły odzwierciedlenie w nowej konwencji MOP dotyczącej godnej pracy w gospodarce platformowej, przyjętej w czerwcu 2026 r.
Związki zawodowe konsekwentnie opowiadają się za wprowadzeniem skutecznych regulacji zapewniających przejrzystość działania algorytmów, odpowiedzialność platform cyfrowych oraz pełną ochronę praw osób wykonujących pracę za ich pośrednictwem.
Więcej…
(Tekst za: solidarnosc.org.pl)