Powolny rozruch gospodarki w czerwcu br., a co będzie w tarczy 3.0?

Gospodarka ma zostać otwarta do końca czerwca br., ale gdyby w wyniku luzowania miała gwałtownie zacząć przyrastać liczba zarażonych, niektóre restrykcje trzeba będzie odnowić. Nie należy się spodziewać szybkiego powrotu do sytuacji sprzed pandemii – zapowiada wicepremier Jadwiga Emilewicz w rozmowie z dziennikiem “Polska Times”.

– Nie należy traktować tego jako powrotu do stanu sprzed wybuchu pandemii – zastrzegła wicepremier i minister rozwoju.

Jej zdaniem nie należy się spodziewać szybkiego odbicia gospodarki w kształcie litery V, bo “gdyby tak miało być, to już w pierwszym miesiącu kryzysu widzielibyśmy oznaki ożywienia”.

Tymczasem wnioskodawcy do urzędów pracy i ZUS aplikujący o wsparcie, zżymają się na nadmiar biurokracji i papierologii, bo “przecież urzędy i tak wszystko o firmach wiedzą”. Tymczasem np. ZUS podaje najczęstsze błędy, które zdarzają się we wnioskach i oświadczeniach przedsiębiorców składanych w ramach tzw. tarczy antykryzysowej. A tymi są: brak podpisu, niepoprawnie wpisane wynagrodzenie, błędny numer konta, a nawet literówki w nazewnictwie. Błędem jest również wysyłanie dokumentów na adres e-mail placówek ZUS. Wnioski o pomoc z tarczy należy złożyć spokojnie i poprawnie, w przeciwnym razie można nie otrzymać świadczenia lub znacząco wydłużyć czas, w którym się je uzyska.  

A jak zachowuje się gospodarka i polski złoty? Szybki szacunek inflacji miał zostać podany 31 marca, jednak Główny Urząd Statystyczny zawiesił połowy kwietnia publikację danych. 20 kwietnia pojawiła się informacja, iż według szacunkowych danych Głównego Urzędu Statystycznego inflacja w marcu 2020 roku wyniosła 4,6 proc. (rok do roku).

Według marcowej projekcji Narodowego Banku Polskiego, centralna ścieżka zakłada, że inflacja CPI w 2020 roku wyniesie 3,7 proc.  

– Wzrost inflacji powyżej górnej granicy odchyleń od celu inflacyjnego wynikał z oddziaływania – pozostających poza wpływem krajowej polityki pieniężnej – czynników regulacyjnych i podażowych. Przyczynił się do tego wzrost cen energii elektrycznej dla gospodarstw domowych, wyższe ceny paliw, wzrost opłat za wywóz śmieci, podwyższenie akcyzy na napoje alkoholowe i wyroby tytoniowe, a także dalszy wzrost cen żywności nieprzetworzonej – czytamy w raporcie NBP.

I jeszcze jedno. Otóż „Rzeczpospolita” opublikowała w poniedziałek swoje ustalenia co do założeń projektu tarczy 3.0., którą wkrótce ma się zająć rząd. Kolejna odsłona przepisów antykryzysowych zawiera korzystne dla biznesu rozwiązania, osłabiające prawa pracownicze, dzięki którym przedsiębiorcy mają zyskać możliwość uproszczonego zwalniania osób, obniżania pensji, wyznaczania pracownikom urlopów.

W myśl projektu zmian do ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem Covid-19 (dalej ustawa o Covid-19) wszyscy przedsiębiorcy dotknięci 15-proc. spadkiem obrotów rok do roku lub 25 proc. spadkiem obrotów tylko w tym roku będą mogli obniżyć wszystkim pracownikom czas pracy i przez to także wynagrodzenia o 10 proc. W myśl dodanego do przepisów art. 15g ust.11[1] nie będą do tego potrzebowali zgody załogi ani działających w firmie związków zawodowych. Wystarczy, że po zmianie przepisów poinformują o tym fakcie zatrudnionych i okręgowego inspektora pracy.

Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej