Nauczycielska „Solidarność”: minister edukacji do dymisji! Czas wreszcie na rzeczowy dialog dla ratowania edukacji

Krajowa  Sekcja  Oświaty  i  Wychowania  NSZZ  „Solidarność”  zażądała od premiera Mateusza Morawieckiego odwołania w  trybie natychmiastowym Przemysława Czarnka z funkcji Ministra Edukacji i Nauki.

– Minister  Edukacji  i  Nauki  Przemysław  Czarnek  prowadzi  od  dwóch  lat  politykę pozorowanego dialogu społecznego, która prowadzi do destrukcji systemu edukacji w Polsce oraz degradacji zawodu nauczyciela.  Krajowa Sekcja Oświaty  i  Wychowania  NSZZ  „Solidarność”  wielokrotnie apelowała  do rządu RP o  merytoryczną  debatę  o  kształcie  polskiej  oświaty, zwracając jednocześnie uwagę na niezrozumiałe,  kontrowersyjne i szkodliwe  decyzje  Ministerstwa Edukacji i Nauki – czytamy w apelu do premiera Morawieckiego, wystosowanym przed dwoma tygodniami.  

KSOiW  NSZZ  „Solidarność”  przypomina,  że  pod  koniec  2021  r.  na  wniosek Piotra Dudy, przewodniczącego  Komisji  Krajowej  NSZZ  „Solidarność”,  prezydent  Andrzej Duda objął patronatem rozmowy między naszym Związkiem i rządem w sprawie realizacji VI punktu porozumienia z  kwietnia 2019  r., zakładającego powiązanie wynagrodzeń nauczycieli z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce narodowej.

Od 15 listopada 2021 r. toczyły się rozmowy, podczas których strona  rządowa nie odniosła  się do naszego projektu i nie przedstawiła swojej koncepcji realizacji podpisanej przed trzema laty umowy.

3 stycznia 2022 r. MEiN zaproponowało, aby od 2024 r. płace nauczycieli wzrastały o połowę wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w 2022 r. (w stosunku do 2021 r.). Minister Czarnek zaproponował podwyżkę wynagrodzenia nauczycieli, ale w zamian za dłuższy czas pracy, czyli o zwiększenie pensum minimum o 4 godziny i zobowiązanie  nauczycieli do realizacji nieodpłatnie 8 „godzin  karcianych”, uchylenie  niektórych  dodatków oraz ograniczenie świadczeń z ZFŚS.

Zwiększenie czasu pracy wiązałoby się ze zwolnieniem ok. 60 tysięcy nauczycieli  oraz całkowitym chaosem placówkach oświatowych, w których nauczyciele łączą etaty w kilku szkołach celem wypracowania pełnego etatu. Minister Czarnek wyraził  wprost pogląd, że „w Polsce jest za dużo nauczycieli” w czasie ostatniego spotkania naszej Sekcji z przedstawicielami resortu edukacji 4 maja br.

Tymczasem brak działań ze strony MEiN w przedmiocie niedoboru nauczycieli może doprowadzić do nieodwracalnych  szkód w poziomie wykształcenia uczniów i uczennic  oraz  negatywnie wpłynąć na realizację prawa do nauki (art. 70 Konstytucji RP). 

– W dobie postcovidowej rzeczywistości oraz wojny na Ukrainie za uwłaczającą godności zawodu nauczyciela uważamy waloryzację płacy w wysokości 4,4 proc. „Podwyżka” ta pogłębia  przepaść  pod  względem  wysokości  wynagrodzenia  między  nauczycielami  a przedstawicielami  innych  grup  zawodowych,  czyniąc  zawód  nauczyciela  całkowicie nieatrakcyjnym.  W sytuacji galopującej inflacji i zwiększenia zadań pracownikom oświaty w ostatnich dwóch latach, waloryzacja ta powinna wynosić przynajmniej 15 proc. – zaproponowana Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ „S”.

Przewodniczący Międzyregionalnej SOiW NSZZ „S” w Gdańsku Wojciech Książek przypomina przykład jednej z nauczycielek trójmiejskiej szkoły, która w mediach upubliczniła swój „pasek wypłaty”.

Kocham swoją pracę, uwielbiam przebywać z dziećmi, ale nie pisałam się na takie coś – napisała rozgoryczona nauczycielka. 

Miesięcznie dostaje 2872,80 zł „na rękę”. Przyznała, że spotkała się z hejtem, ze strony internautów, według których małą pensje wynagradzają dwa miesiące wakacji.

– Ile zarabiają nauczyciele? Wczoraj wrzuciłam na relację mój pasek z wypłaty. Pokazałam swoją realną wypłatę, którą dostaje od kilku miesięcy. Dostałam ze sto wiadomości wśród których był hejt, poniżanie i mówienie o tym, że nic nie robię. Jednym argumentem, jakim potrafią posługiwać się ludzie jest to, że mamy dwa miesiące wakacji. Tak, mamy, ale to nie są wakacje, ale nasz urlop – argumentuje nauczycielka, przypominając, że do obowiązków pedagogów, oprócz prowadzenia zajęć, należy przygotowanie dokumentacji, sprawdzanie sprawdzianów i klasówek oraz przygotowanie do lekcji. ,

Coraz więcej osób nosi się z zamiarem odejścia z zawodu. W 2007 r. nauczyciel mianowany zarabiał prawie dwa razy więcej, niż wynosiła płaca minimalna. Obecnie jest to 14 proc. więcej. W 2022 r. pedagodzy otrzymali od maja br. podwyżkę w wysokości 4,4 proc., ale nie będzie ona odczuwalna w dobie galopującej inflacji.

Początkujący w zawodzie nauczyciele niemalże zrównywali się z pensją minimalną, a doświadczeni pedagodzy, którzy 20 lat temu zarabiali w okolicach przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce obecnie mają 64 proc. tejże kwoty. Od nauczycieli zależy poziom wyedukowania przyszłych obywateli i ich przygotowania do wyzwań współczesnego świata.

[dkpdf-button]
Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Dowiedz się więcej